"Przesłuchanie byłego premiera Donalda Tuska mogłoby się odbyć w drugiej połowie września" - powiedziała przewodnicząca komisji śledczej ds. Amber Gold Małgorzata Wassermann (PiS). Nie wykluczyła też ponownego przesłuchania byłego szefa MSW Jacka Cichockiego.

REKLAMA

Wassermann została spytana w poniedziałek w TVP Info, kiedy komisja śledcza planuje przesłuchać b. premiera Donalda Tuska. W mojej głowie jest to druga połowa września tego roku - odpowiedziała.

Wassermann podkreśliła, że przesłuchania świadków przed komisją cały czas trwają i będą kontynuowane. Mamy nałożenie się dwóch służb - policji i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego; przerzucanie na siebie win i przerzucanie czynności. Usłyszeliśmy na komisji m.in. takie zdanie od szefa delegatury, że "musimy posprzątać bałagan po policji"; gdzie był pan ówczesny koordynator służb Jacek Cichocki i jego sprawowanie funkcji? - zaznaczyła.

Wassermann pytana, czy komisja śledcza przesłucha ponownie Cichockiego, powiedziała, że nie wyklucza takiej możliwości. Tym bardziej, że mamy odtajniony protokół jego przesłuchania i on zrobił taką wielką legendę, że nie będzie mówił na posiedzeniu jawnym, jakie czynności zostały wszczęte w stosunku do Michała Tuska - powiedziała.

Na pytanie, czy zamierza jeszcze raz przesłuchać syna b. premiera Michała Tuska, Wassermann powiedziała, że na ten moment nie widzi takiej potrzeby. Jeżeli by zaszła, to będziemy formułować taki wniosek - zastrzegła.

Amber Gold powstała na początku 2009 r. i miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji. W połowie 2011 r. spółka przejęła większościowe udziały w liniach lotniczych Jet Air, następnie w niemieckich OLT Germany, a pod koniec 2011 r. w liniach Yes Airways. Powstała wtedy marka OLT Express.

Linie OLT Express upadłość ogłosiły pod koniec lipca 2012 r. Z kolei Amber Gold ogłosiła likwidację 13 sierpnia 2012 r., a tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich. Według ustaleń, w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej firma oszukała w sumie niemal 19 tys. swoich klientów, doprowadzając do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln złotych.

(m)