"Bardzo wartościowym sprawdzianem" nazwał Adam Nawałka towarzyski pojedynek swoich podopiecznych z reprezentacją Chile, rozegrany w ramach przygotowań do zbliżających się mistrzostw świata w Rosji. Biało-czerwoni zremisowali z Chilijczykami 2:2. Po meczu selekcjoner polskiej kadry przyznał, że "druga część była znacznie słabsza w naszym wykonaniu, widać było brak sił".

REKLAMA

Dla reprezentacji Polski spotkanie z ekipą Chile na stadionie przy Bułgarskiej w Poznaniu było przedostatnim testem przed rozpoczynającym się w czwartek mundialem. Wynik meczu otworzył pięknym trafieniem w 30. minucie Robert Lewandowski, a cztery minuty później na 2:0 podwyższył Piotr Zieliński. Jeszcze przed przerwą kontaktowego gola zdobył Diego Valdes, a w 56. minucie wyrównał Miiko Albornoz. Więcej goli nie zobaczyliśmy i pierwszy w historii pojedynek reprezentacji Polski i Chile zakończył się remisem 2:2.

To był bardzo wartościowy sprawdzian. Ważne, że doszło do niego właśnie w takim punkcie naszych przygotowań - ocenił po spotkaniu selekcjoner polskiej kadry Adam Nawałka.

Pierwsza połowa dostarczyła nam wiele materiału, również przyjemnego, zwłaszcza w elemencie przejścia z defensywy do ofensywy. Staraliśmy się grać bokami, odwracać stronę ataku. I to nam wychodziło - podkreślił.

Przyznał również, że druga połowa meczu była w wykonaniu jego drużyny "znacznie słabsza".

Widać było wówczas brak sił, ale to mnie nie dziwi po ciężkim obozie w Arłamowie. Najważniejsze, aby optymalnie przygotować się na nasz pierwszy mecz mundialu z Senegalem - i jestem przekonany, że tak będzie - zaznaczył.

Dostaliśmy wiele materiału szkoleniowego, który musimy maksymalnie wykorzystać w kolejnych dniach - dodał również selekcjoner.

Nawałka ocenił postawę Jana Bednarka, który zastąpił na murawie kontuzjowanego Kamila Glika.

Jan Bednarek pokazał się z pozytywnej strony, rozegrał poprawne spotkanie. W pierwszej połowie widać było trochę nerwów, ale w drugiej części wyglądało to już lepiej. W klubie (Southampton FC) gra w nieco innym ustawieniu niż dzisiaj. Muszę go pochwalić, bo w drugiej połowie już naprawdę zaprezentował się z dobrej strony - stwierdził szkoleniowiec.

Zdradził również, że przed spotkaniem rozmawiał z Kamilem Glikiem, którego występ w rosyjskim mundialu stoi pod znakiem zapytania. Nasz kluczowy obrońca w czasie poniedziałkowego treningu kadry w Arłamowie uszkodził więzozrost barkowo-obojczykowy i w tej chwili przebywa w Nicei, gdzie przechodzi specjalistyczne badania i konsultacje.

Przed meczem rozmawiałem z Kamilem Glikiem. Cieszę się, że jest dużo lepiej niż jeszcze kilka dni temu. Wszyscy trzymamy kciuki, ale o jego przydatności będzie decydował lekarz i jego opinia jest najważniejsza - zaznaczył Nawałka po piątkowym meczu. Wstrzymujemy się z ostatecznym komunikatem - dodał.

Selekcjoner krótko odniósł się również do drugiego - i ostatniego - sprawdzianu kadry przed mistrzostwami świata: meczu z Litwą w Warszawie.

Jeżeli chodzi o skład na Litwę, to przede wszystkim czekam na raport medyczny. Później nastąpi analiza dzisiejszego spotkania i wtedy podejmiemy decyzje co do strategii - stwierdził Adam Nawałka.

Ten test czeka biało-czerwonych we wtorek. Dzień później wylecą do swojej mundialowej bazy w Soczi.


KOMENTARZ I OCENY ZAWODNIKÓW: Modlitwa za Glika, czyli co wiemy po meczu z Chile >>>>


(e)