"W tym szczególnym czasie Kościół katolicki w Polsce podziela niepokoje i cierpienia całego społeczeństwa" - stwierdził w telewizyjnym orędziu Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, arcybiskup Stanisław Gądecki. "Obecny czas jest nam dany, ale jednocześnie zadany. W Kościele modlimy się o to, aby Duch Święty umacniał nas w dobrych decyzjach" - dodał.

REKLAMA

Arcybiskup Stanisław Gądecki rozpoczął swoje orędzie od cytatu z Ewangelii wg św. Łukasza - "Nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie" (Łk 21,28).

Przywołuję te słowa Ewangelisty Łukasza, podczas gdy - razem z Niedzielą Palmową - rozpoczyna się tydzień zwany Wielkim, wspominający mękę, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. Te trzy dni - od wieczoru Wielkiego Czwartku aż do wieczoru Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego - są największym świętem naszej chrześcijańskiej wiary - mówił Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. W tym szczególnym czasie Kościół katolicki w Polsce podziela niepokoje i cierpienia całego społeczeństwa. Z wielkim bólem przyjmujemy wiadomości o chorobie i śmierci osób zakażonych wirusem, umierających w oddaleniu od swoich bliskich. Modlimy się razem - kapłani, osoby życia konsekrowanego i wierni świeccy - o to, aby społeczne skutki epidemii (tj. kwarantanna, samotność, zawieszone zajęcia w szkołach i uczelniach, zatrzymanie życia kulturalnego, spowolnienie gospodarcze, niebezpieczeństwo bankructwa części przedsiębiorstw, widmo recesji, a co za tym idzie utrata miejsc pracy i źródła utrzymania) okazały się jak najmniej dotkliwe - dodał.

Hierarcha podkreślił, że z powodu pandemii i wprowadzonych restrykcji czekający nas Wielki Tydzień będzie zupełnie inny te z poprzednich lat. Po raz pierwszy od czasu wojny nie będziemy mogli celebrować wspólnie Liturgii Paschalnej - zauważył abp Gądecki. "Przestraszyliśmy się i zagubiliśmy - mówił kilka dni temu papież Franciszek. Podobnie jak uczniów z Ewangelii ogarnęła nas niespodziewana i gwałtowna burza. Uświadomiliśmy sobie, że jesteśmy w tej samej łodzi, wszyscy słabi i zdezorientowani, ale jednocześnie ważni, wszyscy wezwani do wiosłowania razem, wszyscy potrzebujący, by pocieszać się nawzajem" - przypomniał.

"Nie da się transmitować wiary"

Przewodniczący KEP stwierdził, że nieswojo w obecnej sytuacji poczuli się ci, którzy regularnie uczestniczyli w mszach i osoby, które robiły to sporadycznie.

Wprawdzie mogą przyjmować Komunię duchową, ale nie są w stanie - ze względu na rygory sanitarne - uczestniczyć we Mszy Świętej i Komunii sakramentalnej. Mogą oglądać i słuchać transmisje telewizyjne, internetowe radiowe, pokonując dzięki temu niewidzialne mury, ale to wszystko nie jest w stanie zastąpić bogactwa osobistych spotkań - mówił. Nie da się transmitować wiary, nadziei i miłości, przekazywanej przez żywą liturgię Kościoła - podkreślił.

Hierarcha w orędziu wyjaśnił, jak w obecnej sytuacji może wyglądać spowiedź wielkopostna. Poza okolicznościami, gdzie możliwa jest indywidualna spowiedź, wytyczne księży biskupów przypominają o - wskazanej w Katechizmie - możliwości uzyskania odpuszczenia grzechów ciężkich w sytuacji niemożności przystąpienia do pojednania sakramentalnego. W takich okolicznościach trzeba - po rachunku sumienia - wzbudzić żal doskonały za grzechy oraz postanowienie sakramentalnego ich wyznania przy najbliższej sposobności - tłumaczył.

Zobacz również:

Abp Gądecki wyraził swój najgłębszy szacunek dla osób, które w obecnej sytuacji pomagają innym. Dziękuję pracownikom służby zdrowia, służbom odpowiedzialnym za nasze bezpieczeństwo, pracownikom handlu, transportu, służb komunalnym, wszystkim osobom tych zawodów, bez których nasze życie nie byłoby dzisiaj możliwe. Myślę też o pracownikach sektorów rządowych i samorządowych, o służbach mundurowych, harcerzach i wolontariuszach, o pracownikach organizacji pożytku publicznego, Ośrodków Pomocy Społecznej, Caritas Polska i Caritas diecezjalnych oraz parafiach i zakonach - wyliczał. Dziękuję wszystkim, którzy starają się - na różne sposoby - wychodzić z pomocą potrzebującym a także szpitalom - dodał.

Przewodniczący KEP stwierdził, że obecny czas jest dla wszystkich wielkim wyzwaniem i wymaga roztropnych, odpowiedzialnych decyzji. Takie decyzje musi teraz podejmować każdy z nas - zaapelował.

Rządzący i politycy wszystkich obozów - aby biorąc pod uwagę prawo, a jednocześnie otaczającą nas rzeczywistość - jednoczyli się w wysiłkach dla dobra społeczeństwa. Odpowiedzialni za służby medyczne - aby jak najskuteczniej mogli pomóc osobom dotkniętym przez epidemię. Pracodawcy - aby chronili dobro powierzonych im pracowników oraz przedsiębiorstw. Rodzice - aby znaleźli sposoby połączenia życia zawodowego z opieką edukacyjną nad dziećmi. Każdy obywatel - aby odpowiedzialnie troszczył się o swoje i innych zdrowie, a jednocześnie solidarnie pomagał potrzebującym. Duszpasterze - aby umiejętnie towarzyszyli i wspierali każdego w jego aktualnych doświadczeniach - wyliczał.


Wszystkich powierzam opiece naszego Zbawiciela; Tego, który "rozbudza prawdziwą siłę życia, która nie jest brakiem problemów, ale pewnością, że jest się kochanym". Niech wstawiennictwo Matki Najświętszej, św. Jana Pawła i patronów naszej Ojczyzny pomoże nam godnie odpowiedzieć na wymagania obecnego czasu. Do wszystkich kieruję serdeczne słowa i wyrazy braterskiej więzi - stwierdził hierarcha. Na koniec życzył wszystkim "błogosławionych, duchowych owoców Wielkiego Tygodnia".