Najważniejszy jest wybór. Tak pisaliście, komentując w czwartek tezy zawarte w pytaniach referendum edukacyjnego, i ja absolutnie się z Wami zgadzam.

Decyzja o tym, czy referendum będzie, zapadnie na sejmowym posiedzeniu za dwa tygodnie. Zanim to się stanie, zanim zaczniecie celebrować weekend i przygotowywać organizmy do zmiany czasu, proponuję małe podsumowanie już oddanych przez Was głosów.

Nasze prereferendum [GŁOSUJ TUTAJ] ewidentnie pokazuje, że jesteście za zniesieniem obowiązku szkolnego sześciolatków. Tę opcję wybrało 84 procent głosujących. Niemalże takie samo poparcie uzyskało przywrócenie w liceach ogólnokształcących pełnego kursu historii oraz innych przedmiotów. Bardzo podzieleni jesteście w kwestii obowiązku przedszkolnego pięciolatków. Za zniesieniem - 42 procent, przeciwko - 52. Aż takich wątpliwości nie budzi sprawa powstrzymania likwidacji publicznych szkół i przedszkoli. Trzy czwarte z Was chce ustawy w tej sprawie. Na koniec zostawiłam sprawę najbliższą memu sercu. Na pytanie, czy jesteś za stopniowym powrotem do systemu: 8 lat szkoły podstawowej plus 4 lata szkoły średniej, aż 95 procent odpowiedziało: TAK.

Wyniki tego głosowania wręcz obligują mnie do zajęcia się tymi tematami. Bez względu na to, czy referendum będzie czy nie. Sprawa gimnazjów wkrótce pojawi się na moim blogu. Jeżeli chcielibyście na coś szczególnie zwrócić uwagę, piszcie! Albo w komentarzach poniżej, albo na mój adres malgorzata.steckiewicz@rmf.fm.

Życzę Wam dobrych i słonecznych dni, a na dobry humor polecam zwierzątko wielkości ziarna fasoli : ))

P.S. Pytałam o ogólnopolską kartę wielodzietnych rodzin. Oprócz ulgowych biletów wstępu do parków narodowych, na razie konkretów brak... Minister pracy wysłał do wszystkich szefów resortów pytanie o to, co mogą zaoferować rodzinom. Podobno negocjacje trwają. Władysław Kosiniak-Kamysz zapewnia, że robi wszystko, co w jego mocy, żeby karta weszła w życie z nowym rokiem. Będę tego pilnować. Obiecuję : )