Po zamknięciu szlaku bałkańskiego wzrasta liczba nielegalnych imigrantów, przede wszystkim Czeczenów, którzy przedostają się do Niemiec przez granicę z Polską - pisze "Welt am Sonntag". Niemiecka policja dysponuje zbyt słabymi siłami, by strzec granicy.

Po zamknięciu szlaku bałkańskiego wzrasta liczba nielegalnych imigrantów, przede wszystkim Czeczenów, którzy przedostają się do Niemiec przez granicę z Polską - pisze "Welt am Sonntag". Niemiecka policja dysponuje zbyt słabymi siłami, by strzec granicy.
Przejście w Lubieszynie na granicy polsko-niemieckiej / Marcin Bielecki /PAP

Autorzy materiału opublikowanego powołują się na poufny raport policji federalnej (Bundespolizei) z Frankfurtu nad Odrą, w którym mowa jest o "wyraźnych sygnałach wskazujących na ciągle wzrastającą presję migracyjną na niemiecko-polskiej granicy".

"Napływ obywateli Federacji Rosyjskiej narodowości czeczeńskiej trwa" - przytacza "Welt am Sonntag" ocenę służb policyjnych.

Niemcy zaniepokojone rosnącą liczbą uchodźców z Czeczenii. Podejrzewają, że to wina Rosji

Niemieckie władze niepokoją się rosnącą ostatnio liczbą uchodźców z Czeczenii - pisze "Die Welt". Berlin podejrzewa, że wyjazdy Czeczenów mogą być sterowane przez Rosję, która chce w ten sposób pokazać swoją siłę i prowokować niepokoje. czytaj więcej

Z raportu wynika, że zbyt mała liczebność sił policyjnych na granicy z Polską nie pozwala na skuteczną walkę z nielegalnymi imigrantami. "Sytuacja personalna jest bardzo napięta" - piszą autorzy raportu zaznaczając, że wielu funkcjonariuszy odwoływanych jest znad granicy do innych zadań.

Pomimo "istotnie zmniejszonej liczby kontroli" w maju policja zarejestrowała 114 przypadków nielegalnego naruszenia granicy - czytamy w "Welt am Sonntag". Zdaniem policji malejąca liczba wykrytych przypadków jest wynikiem braków osobowych, a liczba nielegalnych przekroczeń granicy jest w rzeczywistości wyższa.

Jeden z policjantów powiedział dziennikarzom, że na posterunkach brakuje ludzi i nie ma praktycznie patroli. "Granica na Wschód jest całkowicie otwarta" - powiedział anonimowy funkcjonariusz.

Z tej sytuacji korzystają także przestępcy i terroryści - ostrzega "Welt am Sonntag". Autorzy materiału opisują zdarzenie, do którego doszło 9 maja. Policja zatrzymała wówczas samochód na belgijskich numerach rejestracyjnych, w którym kilku Czeczenów usiłowało przeszmuglować swojego rodaka mającego "wyraźne związki z terroryzmem".


(j.)