Polskie mrzonki o kaspijskiej ropie...

Niedziela, 1 czerwca 2008 (21:59)

Nie wątpię w szczere i patriotyczne intencje prezydenta,ale liczy się skuteczność... Odessa - Brody i w planach Gdańsk to marzenia i fikcja

Eksperci rosyjscy, z którymi ostatnio rozmawiałem, skrupulatnie wyliczyli, że całość zwiększającego się wydobycia ropy w Kazachstanie i Azerbejdżanie już została skonsumowana… Dla tych krajów priorytetem jest zapełnienie niepracującego wciąż pełną parą rurociągu BTC (Baku – Tbilisi – Ceyhan). Ostro idą też prace przy połączeniu z Chinami, a i Rosjanie nie próżnują, wciągając Kazachstan kapitałowo w swój nowy projekt ropociągu BTS 2...

Konkluzja z tego prosta - owych ekspertów rzecz jasna - ropa kaspijska do Polski nie popłynie w ciągu najbliższych kilkunastu lat z pewnością, a prawdopodobnie nigdy.

Oczywiście można zdecydować "politycznie" i podciągnąć z Brodów rurociąg do Gdańska, ale kto za to zapłaci? I co będziemy nim pompować wodę mineralną?

Próżne nadzieje bywają kosztowne, na razie te o kaspijskiej ropie nie kosztują nas wiele, po za straconym czasem...

Boimy się panicznie szantażu Moskwy, tego energetycznego, tak? Załóżmy, że Moskwa ma taki szantaż zamiar stosować... bo np. w sprawie tarczy nawet nie zająknięto się o tym / niektórzy powiedzą - a właśnie, nie mówią coś jest na rzeczy !!! /.

Dobrze, załóżmy złe intencje Moskwy ...jak najskuteczniej zneutralizować niebezpieczeństwo, że ktoś na Kremlu zechce przykręcić kurek?

MAJĄC U SIEBIE I POD SWOJĄ KONTROLĄ ROSYJSKIE KAPITAŁY W POSTACI INWESTYCJI ...

Tak brzmi banalna prawda, ale w Polsce nawet dzieci na myśl o rosyjskich inwestycjach dostają gęsiej skórki. Taki jest skutek potwornej krótkowzroczności kierowników kraju nad Wisłą. Można nawet powiedzieć schizofrenii, bo nie chcemy rosyjskich inwestycji, ale jak Rosjanie omijają Polskę, budując gazociąg przez Bałtyk to histeryzujemy, że to przeciwko naszym interesom narodowym i jeszcze grono dość ułomnych intelektualnie "ekspertów" wznosi raban , że Ruscy chcą wzdłuż gazociągu położyć światłowody, na pewno do szpiegowania !!!! Tyle, że taki światłowód musi położyć każdy inwestor, czy chce czy nie, by móc kontrolować rurociąg...

Zaręczam po wielu rozmowach TU w Moskwie, że jeżeli chodzi o szpiegowanie, to Rosjanie mają ciekawsze miejsca niż Polska, kraj który ani nie dysponuje nowoczesnymi technologiami, ani co gorsza nie potrafi wyprodukować ni czołgu ni okrętu, o samolocie nie wspomniawszy / o tym , że polska armia jest w kondycji gorszej niż we wrześniu 1939 napiszę niebawem /. Co Rosjanie mieliby u nas "wyszpiegowywać "?... Technologie przerobu buraka cukrowego?

Nie bądźmy śmieszni, Polska jest dla Rosji tak samo ważna z punktu widzenia wywiadu jak Islandia.

Zamykając ten temat nieskończony ...Mając u siebie kilka miliardów USD czy euro rosyjskich kapitałów zainwestowanych , mielibyśmy 100 procentową gwarancję , że Rosjanie nie sięgną po gazowo-naftowy szantaż ...

Problem jest tylko jeden Polska była atrakcyjnym rynkiem dla Rosjan przed laty...czy jest nadal , mam spore wątpliwości .

Artykuł pochodzi z kategorii: Polityka