Cyberpunk 2077. Czyli... o co tyle hałasu?

Środa, 9 grudnia 2020 (12:46)

Cyberpunk 2077 od CD Projekt RED to zdecydowanie najbardziej oczekiwany tytuł ostatnich lat. Już tylko godziny dzielą nas od premiery tej gry, która może odnieść sukces na miarę Wiedźmina.

Czy jest ktoś, kto nie słyszał o grze Cyberpunk 2077? Nie widzę. Od kilku lat wokół tego tytułu dzieje się sporo. Informacji o premierze jest tak dużo, że boimy się otworzyć lodówkę. Osobom, które są na Ty ze światem gier wideo Cyberpunk'a 2077 przedstawiać nie trzeba. Co o tej grze powinni wiedzieć pozostali? Jak promują grę sami twórcy - To rozgrywająca się w otwartym świecie przygoda, której akcja toczy się w Night City, megalopolis rządzonym przez obsesyjną pogoń za władzą, sławą i przerabianiem własnego ciała. Nazywasz się V i musisz zdobyć jedyny w swoim rodzaju implant - klucz do nieśmiertelności. Stwórz własny styl gry i ruszaj na podbój potężnego miasta przyszłości, którego historię kształtują twoje decyzje. Tyle w ogromnym skrócie. Przedpremierowi gracze wskazują, że gra ma trochę z RPG, trochę z shootera, trochę ze skradanki.

Jedno jest pewne. Po ogromnym sukcesie Wiedźmina 3, poprzeczka dla Cyberpunk'a 2077 ustawiona została baaardzo wysoko. Ta gra była zapowiedziana dobre 7-8 lat temu, jeszcze przed wydaniem Wiedźmina 3. Ostatnia odsłona przygód Geralta jest w mojej opinii, ale też w opinii wielu graczy, najlepszą grą stworzoną kiedykolwiek. Wiec jeżeli twórca takiej gry, CD Projekt RED, zapowiada kolejny tytuł, to oczekiwania są jeszcze większe, że powstanie coś jeszcze lepszego - mówi Kamil Szwarbuła, rzecznik X-Kom.

Podobnego zdania jest Daniel Górecki, szef działu gier wideo ithardware.pl. Cyberpunk 2077 to bez wątpienia jedna z najbardziej wyczekiwanych gier ostatnich miesięcy, jeśli nie lat. Wielu graczy chce się w końcu przekonać, czy bez postaci charyzmatycznego wiedźmina CD Projekt RED jest w stanie stworzyć grę, która odniesie międzynarodowy sukces i pozwoli polskiemu deweloperowi zająć miejsce pośród największych tej branży, jak Naughty Dog, Sony Santa Monica czy Rockstar.

Warto też dodać, że CD Projekt RED doskonale odrobił prace domową, jeżeli chodzi o podgrzewanie atmosfery jeszcze przed premierą gry. Wykorzystanie Keanu Reeves'a, czyli popularnego Neo z Matrixa do promocji gry, ale też wykorzystując go w samej grze, to według ekspertów genialne posunięcie. W Cyberpunku mamy do czynienia ze światem antyutopii i tak naprawdę światem dość niedalekiej przyszłości. Trzydziestolatkowie, czterdziestolatkowie pewnie mają tu skojarzenie z kinowym hitem sprzed dwóch dekad, czyli Matrixem. I tu niedawno okazało się, że jednym z bohaterów Cyberpunka 2077 jest Johny Silverhand, czyli Keanu Reeves, znany jako matrixowy Neo. To zagranie na sentymentach trochę już starszych graczy jest po prostu mistrzowskie - mówi Szwarbuła.

Nie bez znaczenia są również zapowiedzi twórców, którzy obiecywali ogromny żyjący własnym życiem świat, ciekawą historię kreowaną w zależności od decyzji graczy oraz oprawę graficzną naszpikowaną najnowszymi technologiami, jak np. ray tracing. No i ten Keanu Reeves, przecież nie wydaje się milionów na hollywoodzkie gwiazdy do promowania słabej produkcji, prawda? - dodaje Daniel Górecki.

Nie da się ukryć, że Cyberpunk będzie hitem tegorocznych prezentów. Muszę się przyznać, że sam kupiłem dwie sztuki. Jedną dla chrześniaka, drugą dla siebie - przyznaje rzecznik X-Kom.

 

Artykuł pochodzi z kategorii: Kultura

Piotr Bułakowski