Z ostatnich informacji wynika, że w Dęblinie poziom Wisły został przekroczony o 124 centymetry. Zagrożona może być droga 801 Dęblin - Warszawa. Wilków w Lubelskiem, gdzie od kilkudziesięciu godzin trwa dramatyczna walka o utrzymanie wiślanych wałów przeciwpowodziowych błaga o włókninę niezbędną do uszczelnienia namokniętych wałów. Wciąż trudna sytuacja jest w Sandomierzu i w gminie Gorzyce. Z wezbranymi wodami Wisły zmagają się mieszkańcy Podkarpacia. Woda wkrótce powinna zacząć opadać. Tył fali powodziowej minął właśnie Nowy Korczyn.

REKLAMA

Spośród nadwiślańskich gmin województwa lubelskiego najtrudniejsza sytuacja nadal jest właśnie w gminie Wilków. Wraz z przesuwaniem się kulminacyjnej fali w dół Wisły trudna sytuacja wytwarza się w rejonie Kazimierza Dolnego i Parchatki. W tamte rejony zostały skierowane siły wojskowe, poinformował przedstawiciel centrum zarządzania kryzysowego wojewody lubelskiego. Niespokojną noc także będą mieli mieszkańcy Puław.W Gorzycach wciąż trwa umacnianie wałów. Sytuacja jest bardzo trudna i nie wiadomo jak długo jeszcze wytrzymają one napór wody. Bezustannie pracuje tu 1500 osób. Wisła wylewa się w tymczasem przez przerwany dziś nad ranem wał w Zalesiu Gorzyckim. Według ostatnich danych woda zatrzyma się na linii kolejowej Sobów - Bydniów. Jeśli tak się stanie pod wodą znajdą się, podtopione na razie Furmany. W Sandomierzu trwa dramatyczna niemal walka o utrzymanie wałów na prawym brzegu Wisły. Umocnienia coraz bardziej przesiąkają, woda która przecieka po wałami gdzieniegdzie sięga kolan. Stan wałów jest tragiczny, są mocno nasiąknięte wodą i w każdej chwili mogą ustąpić. Wciąż zagrożona jest dzielnica Nadbrzezie, skąd już w ubiegłym tygodniu ewakuowano ponad 3 tysiące osób. W Komitecie Przeciwpowodziowym mówi się, że fala powodziowa w Sandomierzu utrzyma się jeszcze przez 20 godzin.

Wody już nie ma, są wysokie straty

Powiat suski dysponuje już wstępnymi wyliczeniami strat wywołanych przez powódź. Ok. 700 domów w różny sposób zostało uszkodzonych, z czego 31 zostało zupełnie zniszczonych, a 40 jest bardzo popękanych. Wciąż do domów nie może wrócić ok. 150 osób. Na tereny najbardziej doświadczone przez powódź do Makowa Podhalańskiego, całej gminy Budzów z sołectwami, a także Stryszawy z Lachowicami, dociera pomoc z całego kraju. Najgorsza sytuacja panuje w niektórych sołectwach Budzowa, które nadal są odcięte od świata. W Lachowicach, gdzie osuwisko porwało dziewięć domów, grunt nadal "pracuje". Wczoraj wystąpiło kolejne tąpnięcie i ziemia osunęła się o 1,5 m. Zagrożonych jest 18 domów. W pow. wadowickim trwa likwidacja skutków powodzi. Do gminy Kalwaria Zebrzydowska dotarły dwa transporty darów. Pierwszy rozdysponowano w najbardziej poszkodowanych Brodach. Drugi trafi dziś do Zebrzydowic. Sztab przeciwpowodziowy apeluje o pomoc. Brakuje przede wszystkim środków czystości i sprzętu - łopat, kilofów, gumowców. W pow. oświęcimskim strażacy prowadzą działania jedynie w gm. Zator. Trwa wypompowywanie wody z zalanej oczyszczalni ścieków, osiedla Marysin i z domów prywatnych.

Stabilnie w łódzkim

Stabilizuje się lub powoli opada poziom wody w większości rzek woj. łódzkiego. Wody przybywa jedynie w Pilicy. Odwołano stan alarmu powodziowego w pięciu gminach powiatu wieluńskiego oraz w mieście i gminie Poddębice. Utrzymano tam jednak stan pogotowia przeciwpowodziowego. W ciągu ostatniej doby poziom wody na Warcie spadł o kilkadziesiąt centymetrów, a na Czarnej-Włoszczowej o kilka centymetrów. Stan alarmu powodziowego obowiązuje łącznie w sześciu gminach województwa łódzkiego, a pogotowia przeciwpowodziowego w 18 gminach i dwóch powiatach.

Przebywający wczoraj w Sandomierzu premier Jerzy Buzek zapowiedział, że dodatkowe 100 mln zł z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska zostanie przeznaczone dla miast i gmin dotkniętych skutkami tegorocznej powodzi. Szef rządu obiecał też, że dzieci powodzian otrzymają wyprawki do szkoły. Rząd przeznaczy pieniądze na ten cel z rezerwy budżetu państwa.

Foto Marek Balawajder RMF

00:30