Wirus komputerowy "Fizzer" coraz bardziej daje się we znaki użytkownikom komputerów pracujących w systemach Windows. Ten złośliwy program pojawił się najpierw na Dalekim Wschodzie. Teraz jest już w Ameryce Północnej i Europie.

REKLAMA

Brytyjska firma MessageLabs specjalizująca się w ochronie sieci internetowej obliczyła, że w ciągu doby „Fizzer” zaatakował prawie 18 tysięcy komputerów na Wyspach Brytyjskich, a tempo jego rozprzestrzeniania się rośnie.

Na szczęście „Fizzer” nie jest zagrożeniem dla zawartości twardych dysków. Przejmuje jednak kontrolę nad pocztą elektroniczną użytkownika Internetu, po czym rozsyła się na wszystkie dostępne adresy zawarte w książce adresowej. To prowadzi do zapychania się serwerów i spowalnia przesyłanie informacji w cyberprzestrzeni.

10:30