"Wyższe uczelnie dostaną dodatkowe pieniądze na swoją działalność" - taką deklarację złożył w Lublinie wiceminister edukacji narodowej Jerzy Zdrada.

REKLAMA

"Mamy zapewnienie w postaci autopoprawki rządu do budżetu na rok 2001, że szkolnictwo wyższe otrzyma dodatkowe środki rekompensujące w bardzo poważny, prawie 100-procentowy sposób to grudniowe obcięcie na dydaktykę" – powiedział wiceminister. Właśnie z powodu braku pieniędzy część uczelni musiała drastycznie uszczuplić swoje budżety. Rektorzy cięli budżety a studenci zapowiadali protesty. Tak było w przypadku uczelni: poznańskiego AWF-u, krakowskiej Akademii Górniczo - Hutniczej czy lubelskiego Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej. Na działalność zabrakło tam ponad 3 milionów złotych. Skutki niedofinansowania odczuła także Politechnika Lubelska i Uniwersytet Warmińsko - Mazurski. Zdaniem rzecznika uczelni Wioletty Ustyjańczuk, pomimo problemów finansowych, pensje wypłacane są w terminie. Uczelnia zamierza oszczędzać na ogrzewaniu, które planuje zmienić na olejowe. Z kolei rektor Politechniki Lubelskiej wstrzymał zakupy aparatury i remonty budynków uczelnii. Z powodu cięć budżetowych odwołano też imprezy sportowe i kulturalne.

14:10