"Śmierdzącą sprawą" zajęli się naukowcy z Filadelfii. Na zlecenie amerykańskiego Departamentu Obrony mają oni skonstruować bombę odorową. Ma ona służyć przede wszystkim do rozpędzania demonstracji.

REKLAMA

Idea jest prosta - należy znaleźć taką mieszankę, która dla wszystkich ludzi, bez względu na to z jakiego kręgu kulturowego się wywodzą, jest odrażająca. Bomba ma porażać zmysł powonienia, ale nic ponad to. Teraz do rozpędzania tłumów używa się armatek wodnych, gazów łzawiących oraz gumowych pocisków. Wszystkie te środki są niebezpieczne dla zdrowia lub nawet życia. Jaki będzie ten super-smród? Naukowcy skupili się na zapachach spotykanych w naturze - przebadali większość tych, które budzą niemiłe skojarzenia. W rezultacie powstała mieszanka, która już na samo wspomnienie wywołuje mdłości - odór psujących się śmieci, ludzkich odchodów oraz palonych włosów.

16:25