Aż 98 procent Polaków ma różnie nasilone stany zapalne przyzębia, w tym dziąseł - alarmują lekarze. Grozi to nie tylko utratą zębów, ale też zwiększa znacznie ryzyko zawału serca, udaru mózgu, cukrzycy oraz przedwczesnych porodów.

REKLAMA

Badania przeprowadzone w kilku dużych miastach Polski wśród osób w wieku 35-44 lata oraz 65-74 lata wykazały, że tylko ok. 1,7 proc. ma zdrowe dziąsła, a 18,5 proc. (tj. blisko jedna piąta) ma zaawansowaną chorobę przyzębia (obecność kieszonek przyzębnych o głębokości powyżej 6 mm), która wymaga leczenia specjalistycznego u periodontologa.

Nieleczenie zapalenia przyzębia może prowadzić nie tylko do utraty uzębienia, ale jest też potencjalnym czynnikiem ryzyka chorób sercowo-naczyniowych, pogarsza przebieg cukrzycy, zwiększa ryzyko porodu przedwczesnego i niskiej wagi urodzeniowej u dziecka - tłumaczyła profesor Renata Górska, prezes Polskiego Towarzystwa Periodontologicznego. Wyjaśniła, że wśród czynników ryzyka choroby przyzębia znajdują się: wiek - ryzyko jest większe u osób starszych, płeć - mężczyźni są do niej bardziej predysponowani, czynniki genetyczne - występowanie choroby w rodzinie. Dodatkowo, do rozwoju choroby przyzębia w dużym stopniu przyczynia się palenie papierosów. Związek z nią mają także m.in. otyłość i stres.

(mn)