Wygląda jak miniaturowy, czarno-biały miś panda, ale niedźwiadkiem nie jest. To „Kolombo” pies, który przeszedł zabiegi upiększające.

REKLAMA

"Kolombo" został uratowany przed śmiercią przez właściciela jednego ze sklepów zoologicznych. Jego poprzedni właściciel chciał psa uśpić, bo żenił się, a jego wybranka nie chciała mieć zwierząt w domu.

Kudły wchodziły mu do oczu, kołtuniły się przy łapach, zawsze wyglądał na brudnego. Zastanawiałem się co zrobić, by mniej się to rzucało w oczy i wpadłem na pomysł, by mu częściowo przefarbować futro. I tak stał się biało-czarną pandą - mówi Hirakawa, właściciel sklepu, który wcześniej pracował w salonie piękności.

Do przefarbowania białego futra „Kolombo” użył specjalnej nieszkodliwej farby, która trzyma się około miesiąca.