Badanie krwi może pomóc w wykryciu stanów depresyjnych u nastolatków. Naukowcy z Northwestern University w Illinois ogłosili, że udało im się opracować odpowiedni test i potwierdzić jego skuteczność. Swoje odkrycie opisali w artykule opublikowanym na łamach czasopisma "Translational Psychiatry".

REKLAMA

Opracowanie metody diagnozy depresji u nastolatków ma bardzo istotne znaczenie. W tym wieku, ze względu na częste wahania nastroju towarzyszące zmianom hormonalnym, zauważenie objawów depresji bywa szczególnie trudne. Poza tym brak reakcji w przypadku choroby może doprowadzić młodych ludzi do sięgnięcia po alkohol, narkotyki, a nawet prób samobójczych.

Naukowcy z Northwestern University Feinberg School of Medicine najpierw - dzięki badaniom przeprowadzonym na szczurach - rozpoznali geny, których aktywność może być oznaką depresji. Następnie przeanalizowali aktywność aż 52 genów w próbkach krwi pobranych od 28 osób w wieku od 15 do 19 lat. Połowa z badanych cierpiała na depresję.

Okazało się, że nadmierna aktywność 11 z tych genów, była czytelną oznaką depresji. Nieprawidłowa aktywność 12 innych genów towarzyszyła z kolei przypadkom nastolatków, którzy cierpieli na depresję połączoną ze stanami lękowymi.

Zdaniem naukowców, odkrycie ułatwi traktowanie depresji jako stanu chorobowego zarówno przez lekarzy jak i pacjentów. Powinno też pomóc wskazać właściwą metodę terapii i przyspieszyć leczenie.