Jednen z klubów piłkarskich z Edynburga protestuje przeciwko zakazowi palenia papierosów w zamkniętych miejscach publicznych. Działacze klubowi obawiają się bowiem drastycznego spadku przychodów.

REKLAMA

Władze Edinburgh City Football Club twierdzą, że wprowadzony wczoraj zakaz palenia narusza prawa człowieka. Sportowi działacze zwracają również uwagę na to, iż nakłanianie palących osób do tego, by na papierosa wychodziły na zewnątrz bez względu na pogodę jest niepraktyczne.

Klub protestuje bowiem aż 80 proc. jego dochodów pochodzi ze sprzedaży w barze.

Za złamanie zakazu grozi wysoka grzywna dla palacza i właściciela lokalu w wysokości odpowiednio 50 i 250 funtów. Właściciel będzie karany także za brak ostrzeżenia przed zakazem palenia.

Sytuacja, gdy klub broni praw palaczy, może przypominać paradoks rodem z PRL-u, kiedy popularne papierosy nosiły u nas nazwę „Sporty”.