Nietypową sytuację zarejestrowała jedna z kamer monitoringu na warszawskiej Pradze. Nastolatka najpierw po szyldzie reklamowym, a później po kracie witryny sklepowej wspinała się na balkon jednej z kamienic - jak się okazało - do ukochanego. Próba zakończyła się upadkiem. Na szczęście dziewczynie nic się nie stało.

REKLAMA

Jak powiedziała oficer prasowy praskiej policji Agnieszka Hamelusz, w środę rano pracownicy monitoringu zauważyli młodą dziewczynę leżącą przed balkonem jednej z kamienic. Na miejsce natychmiast wysłano karetkę pogotowia i policjantów - powiedziała.

Gdy sprawdzono wcześniejsze nagranie okazało się, że dziewczyna próbowała wspinać się na balkon - na drugim piętrze - najpierw po szyldzie reklamowym, a gdy to się nie powiodło - po kracie zabezpieczającej witrynę sklepową. W pewnym momencie spadła z ok. 1,5 metra. Gdy funkcjonariusze przyjechali na miejsce, wstała o własnych siłach i zaczęła przekonywać ich, że nic się nie stało i nie potrzebuje pomocy - powiedziała Hamelusz.

W końcu funkcjonariuszom udało się ustalić, że 17-latka w tak nietypowy sposób chciała dostać się do ukochanego - 20-letniego Krzysztofa W. Okazało się też, że jest pijana, podobnie jak znajdujący w mieszkaniu jej chłopak i jego kolega.

Ponieważ nastolatka wzburzona interwencją policji zachowywała się agresywnie, zdecydowano o przewiezieniu jej do Izby Wytrzeźwień. Trafił tam również jej chłopak, który nie chciał jej opuścić i jego kolega.