Już 5 sierpnia będziemy obchodzić setną rocznicę powstania pierwszych na świecie świateł drogowych.

REKLAMA

Pierwsze, elektryczne światła drogowe pojawiły się na rogu Euclid Avenue i 105th Street w Cleveland, Ohio w USA w 1914 roku. Przed tym wynalazkiem nawigacja na ulicach była niezwykle trudnym zadaniem. Chaotyczna plątanina pieszych, rowerzystów, powozów i samochodów, ciągle spierających się o pierwszeństwo na drodze.

Przed pierwszą wojną światową jasne było, że potrzebny jest system, który usprawni ruch drogowy oraz ograniczył liczbę wypadków. Już w 1908 roku normą w Ameryce stała się jazda po prawej stronie jezdni. Natomiast pierwsze pasy dla pieszych pojawiły się w Michigan w 1911.

W 1912 roku w Salt Lake City w Utah pewien policjant Lester Wire zamontował na drodze własnoręcznie zrobioną skrzynkę, w której zapalały się kolejno czerwone i zielone światła. Jednak najwcześniejszym zarejestrowanym wynalazkiem jest urządzenie z 1868, podobne do semafora kolejowego, które kontrolowało ruch w Londynie poprzez różne ułożenie rączek.

To jednak przełomowy system sygnalizacji z Cleveland zapoczątkował prawdziwą rewolucję na drogach. Zawierał on 4 sygnalizatory świetlne zamontowane na rogach skrzyżowania, z których każdy miał możliwość wyświetlenia czerwonego lub zielonego światła. Cały system był skonfigurowany tak, aby równoczesne wyświetlenie dwóch zielonych świateł było niemożliwe.

"The Motorist", gazeta wydawana przez Cleveland Automobile Club, pisała wtedy, że ten system najprawdopodobniej zrewolucjonizuje obsługę ruchliwych ulic i powinien być poważnie rozważony przez komitety ruchu drogowego dla ogólnego przyjęcia na drogach.

(łp)