Zero tolerancji dla agresywnych pacjentów – taką zasadę wprowadziła administracja służby zdrowia w szkockim Glasgow. By lepiej sobie radzić z takimi chorymi, pielęgniarki przejdą kurs samoobrony. Użycie siły ma być ostatnim „argumentem”.

REKLAMA

Kiedyś personel miał do czynienia z nietrzeźwymi pacjentami tylko w czasie sobotniej, wieczornej zmiany, dziś zdarza się to na okrągło - podkreśla gazeta. Codziennie dochodzi do 20 incydentów z użyciem przemocy, wywołanych przez agresywnych pacjentów, ich przyjaciół, bądź rodziny. Najczęściej na pogotowiu.

Do agresywnych pacjentów władze medyczne wyślą list z ostrzeżeniem (żółta kartka), a jeśli się nie ustatkują, to zostaną wpisani na czarną listę (czerwona kartka). Jesteśmy pierwszą regionalną administracją medyczną, która wprowadzi znane z futbolu rozwiązania w postaci żółtych i czerwonych kartek. Personel medyczny zostanie przeszkolony w ocenie ryzyka niewłaściwego zachowania się pacjenta i w samoobronie - cytuje dziennik "The Scotsman" doktora Jima Camerona z miejskich władz szpitalnych.

Personel zostanie przeszkolony, jak rozładowywać napięte sytuacje i jak się bronić przed fizyczną napaścią. Strach przed agresją ze strony pacjentów uważany jest za jeden z powodów malejącego zainteresowania zawodem pielęgniarki. Siostry karżą się, że agresywnych pacjentów nie udaje się skazać w postępowaniu sądowym, i że tacy pacjenci często bywają pod wpływem alkoholu lub narkotyków.