Nowatorską metodę zwalczania piractwa drogowego wprowadzono w Rosji. W okolicach Kuźniecka prawosławni duchowni uczestniczą w patrolach milicji, by wspomóc funkcjonariuszy w skłanianiu kierowców do przestrzegana przepisów drogowych. Piraci nie dostają mandatu, muszą jednak wysłuchać umoralniające kazanie.

REKLAMA

Efekt przeszedł wszelkie nasze oczekiwania - mówi szef milicji drogowej w Kuźniecku. Jak twierdzi, od początku tej akcji liczba wypadków zmalała o 33 proc.

Podobne akcje są były organizowane m.in. w Czycie na Syberii, gdzie pod koniec listopada duchowni rozdawali kierowcom obrazki ze świętym Mikołajem – patronem kierowców. Z kolei na Kamczatce na Dalekim Wschodzie przygotowano akcję pod nazwą „W gości do Boga spóźnień nie ma”. W jej ramach pracę z kierowcami-piratami poprzedziło poświęcenie w procesji szczególnie niebezpiecznych skrzyżowań. W Tiumeni jeden z duchownych jeździł po mieście samochodem i przez głośnik zachęcał kierowców i pieszych do przestrzegania zasad ruchu drogowego.

Rocznie na rosyjskich drogach ginie ponad 30 tys. ludzi.

(PAP Life)