Władze Poznania chcą remontować najlepszą klinikę chorób zakaźnych na Zawadach, władze Wielkopolski chcą ją przenieść w inne miejsce, a sanepid najchętniej zamknąłby placówkę – ze względów sanitarnych.

REKLAMA

W klinice uczą się studenci medycyny, a lekarze mają dostęp do najnowszych zdobyczy medycyny. Dyrekcja szpitala jest rozgoryczona: W Poznaniu traktuje się choroby zakaźne jako coś, co trzeba wyrzucić na margines. Tak, jak w średniowieczu - mówi RMF prof. Jacek Juszczyk, szef kliniki.

Władze województwa chcą przenieść placówkę do szpitala w Śremie: Może on znacznie mniejszymi nakładami zabezpieczyć dla aglomeracji poznańskiej miejsca dla pacjentów - uważa Zbigniew Winczewski z zarządu województwa. Problem w tym, że miasto już wydało 150 tys. zł na przygotowanie remontu i przygotowało kolejne pół miliona: Powiedzenie, że nie w tym miejscu, tylko w innym to oznacza nie tylko zaprzepaszczenie pracy ludzi, ale wyrzucenie pieniędzy w błoto - mówią w poznańskim magistracie. Spór trwa.