Niebezpiecznie podnosi się poziom rzek w południowej Polsce. Meteorolodzy ostrzegają mieszkańców Świętokrzyskiego, Małopolski, Śląska i Podkarpacia. Tam opady mogą spowodować podtopienia i utrudnienia na drogach.

REKLAMA

W małopolskiej gminie Ciężkowice obowiązuje alarm przeciwpowodziowy. Tam przybrała rzeka Biała Tarnowska. Alarm ogłoszono także w całym powiecie myślenickim, gdzie groźna stała się Raba. Stany alarmowe zostały przekroczone także na Niedziczance, Czarnym Dunajcu i Piekelniku.

Pogotowie przeciwpowodziowe ogłoszono w Mszanie Dolnej, w gminach Limanowa, Biały Dunajec, Poronin, Łapanów i Rzepiennik Strzyżewski oraz w całym powiecie nowosądeckim. Stany ostrzegawcze są przekroczone na trzynastu rzekach w 19 miejscowościach.

W gminie Podegrodzie koło Starego Sącza lokalne potoki Brzezinianka i Gostwiczanka spowodowały podtopienia. Zagrożonych jest 70 gospodarstw. W centrum Nowego Sącza groźnie podniósł się poziom rzeki Kamienicy. Zalanych jest wiele piwnic w okolicach Leżajska i Sędziszowa na Podkarpaciu. W Pisarzowej w gminie Limanowa z domku letniskowego ewakuowano dziewięć osób, w tym czworo dzieci.

W gminie Jodłownik podtopiony został ośrodek zdrowia. Wiele budynków podtopionych zostało także w powiatach nowotarskim, bocheńskim, myślenickim i tatrzańskim.

Na drodze z Zakopanego do Krakowa na wysokości miejscowości Gaj spływająca z pól woda zalała pas ruchu w kierunku Zakopanego, co spowodowało utworzenie się korka.

Obfite opady spowodowały także kłopoty z ujęciami wody. Z powodu nadmiernej mętności wody wyłączono ujęcie w Szczawnicy w Małopolsce. Miasto jest zaopatrywane w wodę przez trzy beczkowozy.

Oczyszczalnia ścieków w Zakopanem z kolei zmuszona była do zrzutu niefiltrowanych nieczystości wprost do Białego Dunajca. Sanepid sprawdza teraz jakość wody w rzece, z której korzysta wodociąg publiczny, dostarczający wodę dla Nowego Targu.

Niestety w Małopolsce nie przestaje padać, a według zapowiedzi synoptyków opady mają być intensywne. Deszcz padać ma także na Mazowszu, Lubelszczyźnie i w południowej części Podlasia. Spore opady spodziewane są także w Beskidach i Tatrach, gdzie sytuację dodatkowo utrudniają topniejące śniegi. Na Podhalu w ciągu ostatniej doby spadło około 80 litrów wody na metr kwadratowy.