Z sondy Deep Impact wystrzelono pocisk, który jutro ma uderzyć w kometę Tempel 1. Naukowcy mają nadzieję, że misja zwana żartobliwie "zemstą za dinozaury" pomoże odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób uformowały się Słońce i planety.

REKLAMA

Pocisk wbije się w jądro komety z prędkością 37 tys. kilometrów na godzinę. Naukowcy spodziewają się, że uderzenie wybije w komecie krater o średnicy 120 i głębokości 25 metrów. Eksplozja będzie równoważna wybuchowi 4,4 tony dynamitu.

Dzięki kraterowi powstałemu po eksplozji naukowcy będą mogli „zajrzeć” do wnętrza komety oraz pobrać próbki odłamków i gazów wyrzuconych w przestrzeń kosmiczną w wyniku zderzenia. Sonda bowiem będzie podążać za kometą, obserwując zderzenie, powstały krater i zachowanie się materii wyrzuconej podczas eksplozji.

Po zderzeniu jasność komety może wzrosnąć na tyle, że będzie ona w zasięgu obserwacji gołym okiem. Kometę najlepiej obserwować wieczorem w nocy z 4 na 5 lipca i podczas 2-3 następnych wieczorów. Łatwo ją odnaleźć, kierując się dwoma jasnymi drogowskazami: Jowiszem i Kłosem.