Startuje misja Artemis II. Jeśli wszystko przebiegnie zgodnie z planem i pogoda będzie dobra, w nocy z Centrum Kosmicznego im. Kennedy'ego na Florydzie wyruszy w stronę Księżyca rakieta SLS z pojazdem Orion i czteroosobową załogą na pokładzie. Dwugodzinne okno startowe otwiera się o 00:24 czasu polskiego. Po ponad 52 latach od poprzedniej misji księżycowej ludzie znów znajdą się w pobliżu Srebrnego Globu. W najdalszym punkcie załoga ustanowi nowy rekord odległości, na jaką kiedykolwiek ludzie oddalili się od naszej planety.

REKLAMA

Tym razem astronauci nie znajdą się na orbicie naszego satelity. Przelecą natomiast kilka tysięcy kilometrów za Księżycem i wrócą w stronę Ziemi.

Transmisję można oglądać tutaj:

Zalety trajektorii lotu

Trajektoria lotu, zwana trajektorią wolnego powrotu, ma kilka zalet. Po pierwsze i najważniejsze - jest najbardziej bezpieczna. Orion poleci w stronę, gdzie Księżyca jeszcze nie ma. Nasz naturalny satelita okrąża Ziemię i w ciągu tych czterech dni podróży astronautów dopiero przesunie się w miejsce, gdzie oni zamierzają go spotkać. Tam siła grawitacji Księżyca zakrzywi trajektorię ruchu Oriona tak, że zacznie on wracać w stronę Ziemi.

I tu jest ten kluczowy element bezpieczeństwa. Gdyby systemy pojazdu zawiodły, do powrotu nie trzeba odpalać silników, załoga nie odleci w przestrzeń kosmiczną, wróci w stronę Ziemi. Wystarczy, że rakieta zostanie wystrzelona w odpowiednim kierunku, z odpowiednią prędkością i w odpowiedniej chwili.

Kolejna zaleta tej trajektorii wiąże się z ograniczeniem ilości paliwa potrzebnego do wykonania wszystkich manewrów. Rakieta SLS Block 1 (z górnym stopniem ICPS) nie ma dostatecznie dużej mocy, by zapewnić że po wystrzeleniu na trajektorię do Księżyca pojazd Orion wraz z Europejskim Modułem Serwisowym, zachowa dostatecznie dużo paliwa na manewry orbitalne w pobliżu Srebrnego Globu. Zarówno wejście na orbitę księżycową, jak i wystrzelenie pojazdu na trajektorię w kierunku Ziemi wymagałoby paliwa, którego na jego pokładzie nie ma. Paliwo, które jest, zarezerwowano głównie na korekty trajektorii, testy systemów i ewentualne manewry awaryjne.

Powrót człowieka na Ksieżyc

Taka strategia wiąże się też z innym scenariuszem powrotu na Księżyc. Załoga tym razem ma głównie testować systemy podtrzymania życia, komunikacji, czy ochrony przed promieniowaniem, wszystko to, co w Orionie jest nowe w porównaniu ze starzejącą się już technologią znaną z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.

Dodatkowo jeszcze kluczowym testem będzie samo lądowanie. Orion będzie wracał z Księżyca znacznie szybciej niż pojazdy dokujące do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, to około 11 km/s, w porównaniu z prędkością nieco poniżej 8 km/s w przypadku np. pojazdów Crew Dragon czy Sojuz. Jest w tej chwili jedynym pojazdem załogowym zdolnym do takiego manewru.

Za transport astronautów na powierzchnię Księżyca i potem z powrotem na orbitę Srebrnego Globu mają z kolei odpowiadać budowane dopiero pojazdy komercyjnych firm Space X i Blue Origin. Orion będzie miał tam załogę dostarczyć, a potem bezpiecznie sprowadzić na Ziemię.

Załoga Artemis II

W skład załogi Artemis II wchodzi troje astronautów NASA oraz jeden astronauta Kanadyjskiej Agencji Kosmicznej (CSA). Dowódcą misji jest Reid Wiseman, inżynier systemów komputerowych i doświadczony pilot marynarki wojennej USA, uczestnik misji na ISS. Funkcję pilota pełni Victor Glover, inżynier, pilot testowy marynarki wojennej, uczestnik misji Crew-1 na ISS, gdzie spędził 167 dni i wykonał cztery spacery kosmiczne. Specjalistą misji jest Christina Koch, inżynier elektryk, fizyk, rekordzistka pod względem długości pojedynczego pobytu kobiety w kosmosie (328 dni), która podczas swej misji na ISS uczestniczyła w pierwszym w pełni kobiecym spacerze kosmicznym. Specjalistą misji jest też Jeremy Hansen z CSA, pilot myśliwca CF-18, dla którego będzie to pierwszy lot w Kosmos.

To lot pełen historycznych odniesień, Glover będzie pierwszym Afroamerykaninem, Koch - pierwszą kobietą, a Hansen - pierwszym nie-Amerykaninem w księżycowej podróży.

NASA otrzymała zadanie powrotu na Księżyc

Artemis II to drugi lot w ramach programu Artemis i pierwszy z udziałem załogi. Jest to także drugi start rakiety SLS oraz trzeci lot statku Orion. Kolejna misja, Artemis III, planowana w przyszłym roku będzie miała na celu przetestowanie systemów dokowania i lądowników księżycowych jeszcze na orbicie Ziemi. Misje Artemis IV i V planowane są na 2028 roku i mają podjąć próbę pierwszego od czasów Apollo 17 lądowania ludzi na powierzchni Księżyca.

Jak przypomina portal NASAspaceflight, po zakończeniu programu Apollo w 1972 roku NASA skoncentrowała się na lotach na niską orbitę okołoziemską, realizując przez 39 lat program wahadłowców kosmicznych. Po katastrofie Columbii w 2003 roku rozpoczęto prace nad nowym programem, Constellation, który jednak został anulowany z powodu problemów finansowych i technologicznych. Pozostawiono jedynie kapsułę Orion, a nowym systemem nośnym stała się rakieta SLS.

W 2017 roku, na mocy dyrektywy prezydenckiej, NASA otrzymała zadanie powrotu na Księżyc z wykorzystaniem Oriona, SLS oraz partnerów komercyjnych. Program nazwano Artemis, na cześć greckiej bogini Księżyca i siostry Apolla. Po licznych opóźnieniach, spowodowanych m.in. pandemią COVID-19, w listopadzie 2022 roku odbył się bezzałogowy lot Artemis I, który przetestował kluczowe systemy Oriona i SLS.

Statek Orion

Rakieta SLS to dwustopniowy, superciężki system nośny, wykorzystujący ciekły wodór, ciekły tlen oraz paliwo stałe. Pierwszy stopień wyposażony jest w cztery silniki RS-25, wcześniej używane w wahadłowcach. Dwa pięciosegmentowe boostery na paliwo stałe zapewniają dodatkowy ciąg podczas startu. Drugi stopień, ICPS (Interim Cryogenic Propulsion Stage) bazuje na sprawdzonych rozwiązaniach z rakiet Delta.

Na szczycie rakiety znajduje się statek Orion z europejskim modułem serwisowym (ESM), dostarczającym energię, napęd, zapewniającym też załodze wodę i tlen. Orion został zaprojektowany do lotu czteroosobowej załogi przez 21 dni w trybie autonomicznym lub do pozostawania przez sześć miesięcy po zadokowaniu do innego pojazdu. Kapsuła wyposażona jest w system awaryjnej ewakuacji, który w razie problemów podczas startu pozwoli bezpiecznie oddzielić się od rakiety.

Prace nad Artemis II trwały wiele lat i wymagały zaawansowanych testów oraz integracji komponentów dostarczanych przez firmy i agencje z całego świata. Ostatnie miesiące przed startem upłynęły pod znakiem intensywnych prób, przeglądów i napraw, m.in. wymiany silnika oraz uszczelniania wycieków.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Harrison Schmitt: Myślałem, że wrócimy na Księżyc szybciej