Młodzi, nierozsądni, pijani - co sprawia, że siadają za kierownicą? Badania psychologów z Uniwersytetu Kentucky, dają przynajmniej częściową odpowiedź na to pytanie. Wskazują, że nie potrafią oni poprawnie ocenić swego stanu.

REKLAMA

Badania pokazały, że młodzi ludzie, okazyjnie nadużywający alkoholu, czyli - mówiąc wprost - upijający się co sobotę, znacznie wyżej oceniają swoją zdolność prowadzenia "po kieliszku" niż ci, którzy piją umiarkowanie i tylko czasem zdarza im się wykraczać poza poziom legalnej zawartości alkoholu we krwi kierowcy.

Eksperyment na symulatorze pokazał, że wszyscy studenci, będący pod wpływem alkoholu prowadzili znacznie gorzej. Jednak ci, zwykle pijacy na umór byli przekonani, że są w pełni sprawni. Być może więc taki pomysł, jak alkomaty w barach ma sens, młodym ludziom trzeba pokazać czarno na białym, że powinni zadzwonić po taksówkę.