Katahara itai - to krótkie japońskie określenie na śmiech, od którego aż brzuch boli. Z kolei gigi rongak to malajska nazwa szpary między zębami. Te i inne wyrażenia znalazły się w niezwykłym leksykonie, jaki pojawił się w europejskich księgarniach

REKLAMA

Jego autor, Adam Jacot de Boinod, przestudiował ponad 280 słowników i 140 internetowych stron językowych. Dowiedział się m.in., że Hawajczycy na zwykłego wydawałoby się banana mają aż 47 różnych nazw, a na słodkie ziemniaki aż 108.

Z kolei Albańczycy wykazują językową słabość do zarostu - funkcjonuje tam niemal 50 określeń na wąsy. Putzfimmel to niemieckie delikatne określenie na manię sprzątania. W Japonii kobieta, która zostanie określona jako bakku shan powinna się raczej smucić niż martwić, bo to odpowiednik polskiego powiedzonka: z tyłu liceum z przodu muzeum.