Przemysł filmowy to sprawa zbyt poważna, by pozostawić ją filmowcom. Tak uznała międzynarodowa grupa ekonomistów i matematyków, tworząc wzór, określający szanse filmów na sukces.

REKLAMA

Specjaliści zauważyli, że ogólne wpływy kasowe danego filmu zależą od trzech czynników. Po pierwsze, od wielkości grupy kinomanów, która w ogóle może być nim zainteresowana. Po drugie, rozmiarami kampanii promocyjnej i po trzecie, opinią tych, którzy film widzieli - i krytyków i publiczności.

Okazuje się, że uwzględnienie tych trzech czynników pozwala bardzo dobrze przewidzieć, jak wielu widzów będzie przychodziło na seanse. Filmy słabe, ale intensywnie promowane zwykle największy sukces odnoszą w pierwszy weekend na ekranie.

Filmy dobre, ale mniej znane, często stają się z każdym tygodniem coraz bardziej popularne. Rozstrzygający okazuje się ów czynnik opinii, który można uznać nawet za dobry wskaźnik wartości dzieła. Jeśli opinie o filmie są złe, idziemy do kina na własne ryzyko.