Elektryczna stymulacja mózgu może zwiększyć naszą skłonność do przestrzegania norm społecznych. Takie doniesienia naukowców z Uniwersytetu w Zurychu przynosi w najnowszym numerze czasopismo "Science". Badania pokazały, że decyzja o tym, na ile moralnie się zachować, zapada w obszarze prawej bocznej kory przedczołowej mózgu i można nią - bez wiedzy danej osoby - manipulować. Co ciekawe - ten sam impuls działa odmiennie, w zależności od tego, czy badany ma świadomość grożącej mu kary, czy nie.

REKLAMA

Christian Ruff, Giuseppe Ugazio i Ernst Fehr z Laboratory for Social and Neural Systems Wydziału Ekonomii Uniwersytetu w Zurychu zaprosili do udziału w eksperymencie 63 szwajcarskie studentki. Ochotniczki grały w parach anonimowo przez internet w grę, w której jedna z nich otrzymywała pewną sumę pieniędzy i mogła się dowolną jej częścią podzielić z drugą. W jednym wariancie gry pierwsza z uczestniczek zatrzymywała sumę, którą sobie zostawiła, w drugim mogła być "ukarana" przez konkurentkę, gdy ta czuła, że podział pieniędzy był niesprawiedliwy.

W trakcie eksperymentu studentki miały założoną na głowę aparaturę do przezczaszkowej stymulacji prądem stałym. Z pomocą prądu elektrycznego o bardzo małym natężeniu aparatura ta mogła zwiększać lub - po zmianie kierunku przepływu prądu - zmniejszać aktywność mózgu w obszarze prawej kory przedczołowej. Uczestniczki eksperymentu nie wiedziały, w której fazie badań aparatura była włączona i jakie było w danej chwili jej działanie.

Badania pokazały, że przy wyłączonej aparaturze do stymulacji, studentki, które otrzymywały pieniądze, były skłonne przekazać drugiej stronie zaledwie 10-20 procent sumy. Gdy informowano je, że konkurentka może zabrać im część pieniędzy, gdy uzna, że podział był niesprawiedliwy, przekazywały od 40 do 50 procent. W ten sposób znacznie zbliżały się do obowiązującej w świecie zachodnim normy podziału po połowie.

Ciekawe zmiany następowały wtedy, gdy rzeczywiście dochodziło do elektrycznej stymulacji mózgu. Pod wpływem impulsów zwiększających aktywność prawej bocznej kory przedczołowej uczestniczki eksperymentu były gotowe do bardziej sprawiedliwego postępowania, ale tylko w sytuacji zagrożenia karą. Gdy takiego zagrożenia nie było, pod wpływem impulsów wzmacniających stawały się nawet bardziej zachłanne, niż zwykle.

Takie wyniki eksperymentu sugerują nie tylko, że ten rejon mózgu jest zaangażowany w podejmowanie decyzji o charakterze moralnym, ale też, że jego działanie nie jest automatyczne, zależy od społecznego kontekstu sprawy. Potwierdza to zresztą fakt, że w przypadku, gdy uczestniczki grały w grę przeciwko komputerowi, stymulacja elektryczna nie miała dla ich decyzji praktycznie żadnego znaczenia.

Naukowcy podkreślają, że odkrycie może pomóc przede wszystkim zrozumieć niektóre zagadki umysłu notorycznych przestępców. Nikt jednak nie może zagwarantować, że na tym się skończy. Możliwość zewnętrznej manipulacji, zmieniającej skłonność danej osoby do przestrzegania prawa, może mieć poważne, nie tylko prawne skutki.