Największe odkrycie w historii nauki czy początek horroru? Od wczoraj informujemy Was o sklonowaniu ludzkiego embrionu. Dokonali tego naukowcy z prywatnej amerykańskiej firmy Advanced Cell Technology. Opinie bioetyków – profesora Zbigniewa Szawarskiego i doktora Pawła Łukowa, gości „Faktów” - są podzielone.

REKLAMA

„Przekroczyliśmy pewną barierę moralną” - twierdzi profesor Zbigniew Szawarski. Jego zdaniem, zaczęliśmy wchodzić w sytuację, kiedy będziemy wymieniali wartości tradycyjnie niewymienne i nieporównywalne. „Mam wrażenie, że w tej chwili dochodzimy do kolizji między wartością życia a godnością człowieka i być może - wszystko na to wskazuje – wygra godność. Jeśli wygra godność, to oznacza to bardzo daleko idące konsekwencje, nawet prawne w rodzaju legalizacji przerywania ciąży" - twierdzi profesor. Doktor Paweł Łuków uważa z kolei, że klonowanie dla celów medycznych jest usprawiedliwione. "W zasadzie nie budzi we mnie ta procedura żadnych oporów moralnych. Wydaje mi się, że w celach terapeutycznych formowanie embrionów, które miałyby służyć za źródło komórek zarodkowych, jest dopuszczalne" - uważa doktor Łuków.

Przeczytaj całą rozmowę

Pierwszego w historii ludzkiego embriona właśnie dla celów terapeutycznych sklonowali amerykańscy naukowcy z prywatnej firmy Advanced Cell Technology. Naukowcom udało się stworzyć ludzki embrion, który miałby posłużyć do otrzymywania komórek macierzystych. Dzięki niesamowitej plastyczności, mogą one zastępować wszystkie inne komórki, z których zbudowany jest organizm człowieka. Naukowcy mają nadzieję, że komórki macierzyste będą mogły zastępować zniszczone komórki między innymi w mózgu, rdzeniu kręgowym, sercu, wątrobie czy trzustce. Umiejętne wykorzystanie tych komórek mogłoby zrewolucjonizować leczenie choroby Alzheimera, Parkinsona, zawałów, cukrzycy i wielu innych – dziś nieuleczalnych chorób.

foto Marcin Wójcicki RMF Warszawa

11:10