Drugi przypadek choroby szalonych krów w Czechach - tak przynajmniej sugerują wyniki testów przeprowadzonych na 6-letniej krowie z prywatnej farmy leżącej na południe od Pragi. Poinformował o tym minister rolnictwa dodając, że wyniki kolejnego, ostatecznego testu mają być znane w najbliższą niedzielę.

REKLAMA

Pierwszy przypadek choroby szalonych krów odnotowano w Czechach na początku czerwca. Konsekwencje tego faktu dla czeskiej gospodarki hodowlanej były niezwykle poważne. Hodowla w Duszejowie, skąd pochodziło chore zwierzę, została w całości zlikwidowana. Nikt nie jest w stanie określić jak wielkie straty przyniosła czeskim hodowcom i czeskiej gospodarce informacja o chorobie BSE. Minister spraw wewnętrznych Stanisław Gross stwierdził jedynie, przy podaniu informacji o pierwszym przypadku BSE, że straty te będą wielkie i liczyć się je będzie w miliardach koron.

Foto: Archiwum RMF

21:30