Każdy dzień przynosi kolejne doniesienia o nowych ofiarach śmiertelnych i nowych przypadkach zachorowań na SARS w Chinach. Według przedstawionych dziś przez chiński resort zdrowia danych, zmarło 7 osób, a 154 zostały zarażone.

REKLAMA

W Chinach na SARS choruje już ponad 2750. Ostrą nietypową niewydolność dróg oddechowycch podejrzewa się u ponad 1700 osób. SARS zbiera także codzienne żniwo w Hongkongu. Tylko dziś poinformowano o 7 kolejnych ofiarach śmiertelnych i 17 przypadkach zachorowania.

Kraje wschodniej Azji zwierają szeregi, starając się wypracować wspólne stanowisko w walce z wirusem. W Kuala Lumpur spotkali się ministrowie zdrowia spraw zagranicznych, by rozważyć możliwość obowiązkowych i surowych kontroli wszystkich pasażerów w portach i na lotniskach, jeszcze przed podróżą.

Zagrożenie SARS podkreślał między innymi minister zdrowia Malezji Chua Jui Meng: Szczególnie niepokojący jest nagły wzrost przypadków zachorowań wśród pracowników szpitali, a także liczby pacjentów wymagających intensywnej terapii. Ta choroba XXI wieku może mieć też jednak również inne konsekwencje. Jeśli SARS będzie się rozprzestrzeniał, będzie miał ogromne konsekwencje w światowej gospodarce - mówił minister. Poza Azją, najbardziej dotkniętym przez SARS jest Toronto w Kanadzie.

14:00