Niełatwo o dobre wieści w sprawie ocieplenia klimatu, ale brytyjskim naukowcom udało sie taką znaleźć. Wyniki badań prowadzonych przez British Antarctic Survey w Antarktyce wskazują, że topnienie lodów wokół Antarktydy, zamiast przyspieszyć, może ten proces zwolnić. Jak piszą na łamach czasopisma "Current Biology" wynika to z przyspieszonego rozwoju morskich organizmów, które znacznie zwiększyły ilość wychwytywanego z atmosfery dwutlenku węgla.

REKLAMA

Do tej pory uważano, że zmniejszanie się intensywnie odbijającej promieniowanie słoneczne powierzchni lodu będzie oznaczało tylko większą ilość pochłanianego przez ocean ciepła, a co za tym idzie, jeszcze szybsze topnienie lodowców. Opublikowane właśnie wyniki badań wskazują, że trzeba brać pod uwagę i inny proces. Tam, gdzie odsłania się ocean, szczególnie na płytkich wodach szelfu kontynentalnego, bardzo szybko zaczynają rozwijać się morskie organizmy, które są w stanie znaczne ilości węgla zmagazynować.

To dla nas niespodzianka, że życie potrafiło w niewidoczny do tej pory sposób zareagować na ocieplenie klimatu i to w miejscu, gdzie jego wpływ widać w najbardziej oczywisty sposób, w rejonie bieguna, który staje się coraz bardziej niebieski - mówi David Barnes z British Antarctic Survey. Jak się właśnie przekonaliśmy, znacząca powierzchnia naszej planety, ponad trzy miliony kilometrów kwadratowych, stała się zbiornikiem węgla i może przynieść ujemne sprzężenie zwrotne dla zmian klimatycznych.

Do tej pory naukowcy wiązali pewne nadzieje na dodatkowe pochłanianie dwutlenku węgla z przesuwaniem się na północ lasów Arktyki i okresowymi zakwitami morskich glonów. Tym razem dostrzegają zupełnie nowe zjawisko, rozprzestrzenianie się pod odkrytą powierzchnią oceanu żyjących w koloniach zwierząt, mszywiołów, które okazują się w pochłanianiu węgla z atmosfery wyjątkowo skuteczne. Obserwacje z ostatnich 20 lat wskazują, że mszywioły rozwijają się teraz dwukrotnie szybciej, niż kiedyś. Na razie potwierdzono to w Antarktyce, gdyby okazało się, że w Arktyce jest podobnie, powody do optymizmu byłyby jeszcze większe.

Taki silnie pochłaniający węgiel obszar odkryto w rejonie Orkadów Południowych. W przyszłym roku British Antarctic Survey planuje wyprawę w rejon tych wysp, by zbadać dokładnie na czym ten mechanizm polega. Wszyscy wiemy, że lasy są niezwykle ważne z punktu widzenia gospodarki węglem z atmosfery i zmian klimatycznych - mówi Barnes. Dwie trzecie powierzchni naszej planety pokrywają jednak oceany. Życie, które się w nich toczy, nawet jeśli go nie widzimy, też ma na procesy klimatyczne znaczący wpływ.