Musimy się uzbroić w cierpliwość, prawdopodobnie jeszcze parę tygodni będziemy musieli poczekać na zdjęcia, które sonda Juno prześle na Ziemię z pierwszego bliskiego przelotu nad Jowiszem. NASA poinformowała w weekend, że pierwszy z 36 podobnych manewrów, zaplanowanych do lutego 2018 roku, odbył się zgodnie z planem i zakończył sukcesem. Po raz pierwszy uruchomiono aparaturę badawczą sondy, wykonano też zdjęcia powierzchni chmur Jowisza z najmniejszej dotąd wysokości. Można spodziewać się, że będą niezwykłe. NASA zapowiada na razie, że opublikuje je w ciągu kilku najbliższych tygodni.

REKLAMA

NASA opublikowała na razie zdjęcie wykonane w sobotę, w chwili, gdy Juno zbliżała się do Jowisza, ale jego jakość nie odbiega jeszcze od tego, co wcześniej już widzieliśmy. Ciekawy jest jednak fakt, że widzimy największą planetę Układu Słonecznego od strony bieguna północnego, z orbity, na której nie było wcześniej żadnej sondy z Ziemi.

Juno, wystrzelona z Ziemi 5 sierpnia 2011 roku weszła na orbitę Jowisza w lipcu bieżącego roku. Znalazła się wtedy na silnie eliptycznej orbicie i przez prawie miesiąc oddalała się od planety. Weekendowy przelot w pobliżu Jowisza zamknął pierwszy obieg sondy, jeden z 36, które zaplanowano. Juno znalazła się przy tym w odległości zaledwie 4200 kilometrów od chmur Jowisza, co sprawia, że wykonane w czasie przelotu zdjęcia wysokiej rozdzielczości powinny pokazać nam je z wyjątkową dokładnością.

Do maksymalnego zbliżenia doszło w sobotę o godzinie 15:44 czasu polskiego. Zgodnie ze scenariuszem zasadniczej części misji, Juno znalazła się wtedy najbliżej powierzchni chmur Jowisza. Jej prędkość wynosiła wtedy 208 tysięcy kilometrów na godzinę. Po raz pierwszy uruchomiono przy okazji cały zestaw aparatury naukowej, który ma pomóc w badaniach Jowisza i znalezieniu odpowiedzi na szereg dotyczących gazowego olbrzyma pytań.

Dostajemy z Juno cały szereg intrygujących danych - poinformował Scott Bolton z Southwest Research Institute in San Antonio. Przesłanie tych wszystkich danych na Ziemię potrwa kilka dni, jeszcze dłużej zajmą nam próby zrozumienia, co Juno i sam Jowisz chcą nam z ich pomocą przekazać.

NASA zapowiada, że wyniki eksperymentów będą upubliczniane w miarę ich opracowywania, kilka zdjęć wykonanych w zakresie światłą widzialnego kamerą JunoCam powinno ujrzeć światło dzienne w ciągu najbliższych tygodni. Możemy oczekiwać zdjęć atmosfery Jowisza wykonanych z największą dostępną do tej pory rozdzielczością, a także pierwszych obrazów biegunów, północnego i południowego. Jesteśmy na orbicie, na której nikogo wcześniej nie było - podkreśla Bolton. Te zdjęcia dadzą nam zupełnie nową perspektywę tego świata gazowego olbrzyma.