REKLAMA

Gwałtowna burza przeszła nad południową i centralną częścią Czech. Towarzyszyła jej wichura, której prędkość sięgała 120 kilometrów na godzinę. Burza poczyniła ogromne spustoszenie, na szczęście nie było ofiar.

Od uderzeń piorunów zapaliło się kilka domów i wielkich stogów słomy. Wichura powyrywała z korzeniami setki drzew, część z nich zatarasowała drogi i szlaki kolejowe. Uszkodzone zostały linie energetyczne. Wiele miejscowości pozostaje bez prądu.

Burza i wichura nadeszła nad Czechy bo bardzo ciepłym weekendzie, po którym - jak wynika z zapowiedzi meteorologów - nadejść ma kilkudniowe ochłodzenie.

03;35