W zastraszającym tempie przybywa śmieci - kupujemy coraz więcej i coraz więcej śmiecimy. Problem rosnącej góry odpadów miał rozwiązać system odzyskiwania niektórych surowców. W wielu miastach wprowadzono system segregacji odpadów...

REKLAMA

Niestety, w sklepach na próżno szukać możemy produktów w opakowaniach zwrotnych. W innych krajach są takie systemy zachęcające do kupowania w opakowaniach zwrotnych, a myśmy gdzieś te przepisy pogubili - mówi Rafał Kosno z Białostockiej Federacji Zielonych. Ponadto ceny surowców wtórnych są w Polsce tak niskie, że ich odzyskiwanie jest nieopłacalne.

Ale problem tkwi także w nas samych. Choć coraz więcej miast ma osobne pojemniki na szkło, papier czy metal, to niewielu z nas zaprząta sobie głowę dzieleniem śmieci w domu. Zupełnie inaczej niż w Niemczech.

Oddzielam kompost, oddzielam szkło, lekki plastik. To wszystko mogę 2 razy w tygodniu zawieść na specjalne wysypisko - mówi korespondentowi RMF jedna z mieszkanek Berlina. W niektórych gminach za posegregowane śmieci mieszkańcy nie płacą ani centa. Dodajmy, że ustawy, które nakazują sortowanie śmieci, znajdują się w prawie narodowym Niemiec.

A jak sprawy te normuje unijne prawo? Ogólna unijna ustawa z 1975 roku wzywa państwa członkowskie do zmniejszania odpadów.

Zobacz również:

Nie można np. składować odpadów organicznych na wysypiskach śmieci, trzeba więc zmniejszać ilość odpadów biologicznych, znajdując sposoby alternatywne. Najbardziej szlachetna metoda to kompostowanie - mówi unijny specjalista od ochrony środowiska w Komisji Europejskiej.

Bardziej szczegółowe ustawy dotyczące zużytych baterii, plastikowych opakowań czy odpadów elektrycznych nakazują odpowiednią ich utylizację. Każde państwo może ten problem rozwiązać zasadami, które odda za stosowne. Ważny jest końcowy rezultat, czyli czystsze środowisko.