Mononukleotyd nikotynamidowy - jeśli marzycie o odkryciu eliksiru młodości powinniście tę nazwę zapamiętać. Albo przynajmniej jej skrót NMN. Naukowcy z USA, Japonii i Północnej Irlandii ogłosili właśnie kolejny sukces badań nad tą substancją, potwierdzający, że może ona znacząco opóźniać starzenie się myszy. Piszą o tym w najnowszym numerze czasopisma "Cell Metabolism".

REKLAMA

Tym razem jednak na myszach się nie kończy. W Japonii, w ramach współpracy miedzy Keio University i Washington University w St. Louis trwają już badania kliniczne z udziałem 10 ochotników, a ponieważ NMN koryguje zaburzenia mechanizmu wytwarzania energii, który u myszy i ludzi jest praktycznie identyczny, są poważne nadzieje, że zakończą się powodzeniem.

Proces wytwarzania i zużycia energii ma kluczowe znaczenie dla zdrowia organizmu. Z wiekiem zdolność komórek do wytwarzania energii maleje i od dawna naukowcy podejrzewają, że może to przyczyniać się do przyspieszenia procesów starzenia. Naukowcy z St. Louis pokazali, że podanie myszom naturalnie występującej w różnych roślinach substancji NMN może zrównoważyć spadek produkcji energii i wiele z objawów starzenia powstrzymać.

O badaniach NMN głośno zrobiło się już kilka lat temu, opublikowane teraz wyniki badań potwierdzają, że słusznie. Myszy, którym substancję tę podano nie tylko żyją dłużej, nawet o 16%, ale przede wszystkim zdrowiej, mniej przybierają na wadze, zachowują lepszy wzrok, mocniejsze kości i mięśnie, nie wykazują też charakterystycznych dla starszego wieku zmian ekspresji genów.

Udało nam się znaleźć sposób zwalniania niekorzystnych przemian fizjologicznych, obserwowanych u starzejących się myszy - mówi kierownik zespołu, profesor Shin-ichiro Imai. Sprawiliśmy, że starsza mysz może mieć przemianę materii podobną do młodej myszy. Ponieważ komórki u człowieka wykorzystują te same przemiany energetyczne, co komórki myszy, mamy nadzieję, że uda się na tej podstawie znaleźć sposób zapewnienia zdrowia w starszym wieku także u ludzi - dodał.

Kluczem do odkrycia była obserwacja, że w miarę starzenia się komórki myszy stopniowo tracą zdolność produkcji kluczowego dla mechanizmów energetycznych komórki związku NAD, dinukleotydu nikotynoamidoadeninowego. Prof. Imai, wraz z prof. Junem Yoshino potwierdzili wcześniej, że poziom NAD w różnych tkankach ciała myszy, w miarę starzenia się systematycznie spada. Ponieważ okazało się, że bezpośrednie podawanie NAD nie działa, szukano metody pośredniej i pomyślano o mononukleotydzie nikotynamidowym NMN. Okazało się, że nie tylko można NMN myszom bezpiecznie podawać, nawet z wodą do picia, ale jeszcze szybko się wchłania i przemienia w NAD. Jest też łatwo dostępny, występuje powszechnie w brokułach, awokado, kapuście, czy ogórkach.

By sprawdzić efekty podawania NMN Imai, Yoshino i ich współpracownicy badali trzy grupy zdrowych myszy, od wieku 5 do 17 miesięcy. W jednej z tych grup myszom podawali wysokie dawki NMN, w drugiej niskie, trzecia była grupą kontrolną. Zauważyli, że korzystne efekty występują tylko u myszy starszych. Jeśli podajemy NMN młodym myszom, nie staną się one przez to zdrowsze, bo ich organizm sam wytwarza jeszcze wystarczająco dużo NMN - mówi Yoshino. Podejrzewamy, że dopiero z wiekiem procesy zapalne przyczyniają się do redukcji zdolności wytwarzania NMN i w konsekwencji NAD - tłumaczy.

Naukowcy monitorowali też, czy u myszy, którym podawano NMN nie wzrosła częstotliwość występowania nowotworów. Niektóre nowotwory mają większą zdolność syntezy NAD, obawialiśmy się, że podawanie zwierzętom NMN może zwiększyć ryzyko raka - mówi Imai. Nie zauważyliśmy jednak w badanych grupach żadnego takiego efektu - dodaje.

Podczas pierwszej fazy testów klinicznych w Japonii, które sprawdzają, czy NMN jest bezpieczne, ochotnikom podawany jest preparat produkowany przez firmę Oriental Yeast Co., poza testami komercyjnie niedostępny. Autorzy przyznają, że innym zainteresowanym pozostają na razie... brokuły.