Przekroczony limit przyjęć, kolejki pacjentów i rosnące zadłużenie – to sytuacja w Górnośląskim Centrum Medycznym w Katowicach. I nie zanosi się na to, żeby było lepiej. Narodowy Fundusz Zdrowia nie ma tyle pieniędzy, ile potrzebuje szpital.

REKLAMA

Na razie pacjenci przyjmowani będą bez względu na wszystko, ale konieczne były ograniczenia, a to oznacza kolejki. Najpierw przyjmowani będą pacjenci, których życie jest zagrożone, następnie ci, którzy powinni być pilnie przyjęci. Natomiast planowane zabiegi będą trochę odsunięte w czasie i kolejka oczekiwania wydłuży się.

Jest dopiero lipiec, a szpital już przekroczył limit świadczeń o ponad 8 milionów złotych. Na razie dzięki przesunięciom wewnątrz szpitala i pieniądzom z NFZ jest szansa na uzyskania niewiele ponad ¼ tej kwoty.

Wśród przyczyn kłopotów placówki znajduje się między innymi fakt, że tym roku na Śląsku najniżej punktowo wyceniono świadczenia. Nikt nie wie jak szpital mógłby odzyskać ponad 5 milionów złotych za leczenie pacjentów z poza regionu.