O 100 procent przekracza dopuszczalne normy ilość chloroformu w wodzie, która leci z kranów w Białymstoku. To skutek zanieczyszczenia jednego z ujęć wody w rzece Supraśl. Sanepid dopuścił wodę do spożycia warunkowo do 12 września.

REKLAMA

Miejskie Wodociągi muszą coraz bardziej chlorować wodę i na razie nie są w stanie powiedzieć, kiedy sytuacja wróci do normy. Kilkuminutowe przegotowanie pozbawia wodę chloroformu - twierdzi Helena Danielewicz – Matwiejew z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno – Epidemiologicznej.

Teraz najbardziej istotne jest znalezienie odpowiedzi na pytanie, jak w ogóle mogło dojść do zanieczyszczenia rzeki. Wiadomo przecież, że jest tam ujęcie wody pitnej, to bardzo ważna rzeka. Pozostaje nadzieja, że po tak dużej szkodzie znajdzie się ona pod większym nadzorem.