Setki tysięcy ludzi wyszło dziś na ulice rosyjskiej stolicy, by świętować 1 Maja. Utworzyło się jednak sporo odrębnych grup – niemal każda partia i związek zawodowy organizował własne obchody.

REKLAMA

Kilka tysięcy komunistów zgromadziło się na placu w pobliżu Kremla. Spod pomnika Marksa, z mównicy ustawionej na odkrytej ciężarówce, gromy rzucali na rządzącego prezydenta Władimira Putina. Krytykowali antyludowy reżim i pojawiające się co jakiś czas propozycje pochowania mumii Lenina i zamknięcia jego mauzoleum. - Ruszycie Lenina, żywcem zakopiemy! - ostrzegał młody komunista. Posłuchaj relacji Andrzeja Zauchy:

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

- Mam 76 lat, chodzę na Plac Czerwony od 1946 roku i Stalina widziałam 5 razy. Bo my jesteśmy prawdziwi ludzie radzieccy - tłumaczyła korespondentowi RMF jedna ze staruszek. Jednak większość mieszkańców Moskwy traktuje dzisiejsze święto jak przeżytek poprzedniej epoki.