Zobacz pierwszy skok Philae

Wtorek, 18 listopada 2014 (11:44)

Europejska Agencja Kosmiczna opublikowała serię zdjęć, pokazujących fazę lądowania i pierwszy skok lądownika Philae po odbiciu się od jądra komety 67P/Churiumov–Gerasimenko. Zdjęcia, wykonane przez kamerę OSIRIS sondy Rosetta 12 listopada bieżącego roku pokazują lądownik od godziny 16:14 do 16:43 polskiego czasu. Do pierwszego zetknięcia z gruntem i odbicia lądownika doszło o 16:35.

Zdjęcia z pomocą kamery OSIRIS wykonano z wysokości 15,5 kilometra nad powierzchnią jądra komety. Rozdzielczość obrazu wynosi 28 cm na piksel, a powiększone fragmenty zdjęcia pokazują kwadraty o boku 17 metrów.

Philae przesłał dane, ale mógł zamilknąć na zawsze

Lądownik Philae przesłał w nocy kolejną porcję danych potwierdzając, że w ciągu dotychczasowych 57 godzin pracy na powierzchni jądra komety 67P/Churiumov–Gerasimenko zrealizował podstawowe cele misji. Centrum kontroli misji Europejskiej Agencji Kosmicznej prowadzi kolejny nasłuch, ale nie... czytaj więcej

Od lewej do prawej widzimy Philae obniżający lot nad powierzchnią jądra komety, miejsce, gdzie pierwszy raz dotknął powierzchni, odbił się i dalszy lot po zmianie kierunku. Analiza zdjęć pokazuje, że podczas pierwszego skoku poruszał się w kierunku wschodnim z poziomą składową prędkości rzędu pół metra na sekundę.

Po niemal dwugodzinnym pierwszym skoku Philae dotknął powierzchni 67P ponownie o godzinie 18:25, by drugi raz się odbić. Drugi skok był znacznie krótszy i lądownik ostatecznie zatrzymał się o godzinie 18:32. Na razie wciąż nieznane jest jego ostateczne położenie, eksperci ESA są jednak przekonani, że analiza danych i zdjęć przesłanych na Ziemię zarówno przez lądownik, jak i krążącą wokół jądra komety sondę Rosetta, pozwolą go zlokalizować.

Lądownik pracował na powierzchni 67P około 60 godzin, przesłał w tym czasie na Ziemię szereg danych pomiarowych. Ze względu na niefortunne ułożenie Philae nie otrzymywał wystarczającej ilości energii z baterii słonecznych i po wyczerpaniu się baterii wewnętrznych zapadł w uśpienie. Naukowcy z ESA liczą, że w miarę zbliżania się komety do Słońca, warunki oświetlenia się poprawią i Philae może się jeszcze obudzić.

Artykuł pochodzi z kategorii: Nauka

Grzegorz Jasiński