Umiesz? To poucz się jeszcze trochę...

Wtorek, 31 stycznia 2017 (09:27)

Trening czyni mistrza, a jeszcze więcej treningu sprawia, że mistrz nie zapomni tego, czego się nauczył. Tak w skrócie można opisać wnioski z badań, przeprowadzonych przez naukowców z Brown University. Ich wyniki sugerują, że warto ćwiczyć nieco dłużej, nawet jeśli wydaje nam się, że nie jesteśmy w stanie się już lepiej nauczyć. To sprawi, że wiedza, czy umiejętność jeszcze lepiej nam się utrwali. Pisze o tym w najnowszym numerze czasopismo "Nature Neuroscience".

Prace naukowe, ale i nasze osobiste wspomnienia ze szkoły czy uczelni, doświadczenia aktorów uczących się nowej roli czy muzyków ćwiczących nowy utwór wskazują, że nowa wiedza czy umiejętność powinny się nam w mózgu "uleżeć". Próba natychmiastowej zmiany tematu może to, czego się nauczyliśmy, zaburzyć i sprawić, że efekty uczenia się będą słabsze. Wyniki badań prowadzonych w Brown University sugerują, że jest na to sposób, że można się przed takimi zaburzeniami ustrzec. Wystarczy pierwszego tematu pouczyć się nieco dłużej, niż wydaje nam się konieczne. To powinno tę umiejętność zabetonować.

Problem w tym, że takie przeciąganie uczenia się, choć wspiera pierwszą z umiejętności, utrudnia koncentrację na kolejnej. Musimy się więc liczyć z tym, że po okresie poświęconym na naukę jednego przedmiotu, przynajmniej przez pewien czas, trudniej będzie nam przerzucić się na kształcenie w kolejnym. Wygląda na to, że przyczyną jest czasowe przesunięcie równowagi dwóch neuroprzekaźników, które kontrolują naturalną elastyczność rejonu mózgu zajmującego się uczeniem i zapamiętywaniem. Nasze wyniki wskazują, że już krótki okres uczenia się na zapas drastycznie zmienia plastyczny stan naszego mózgu w stan silnie ustalony, który opiera się, a nawet przeciwstawia nowej wiedzy - mówi współautor pracy, prof. Takeo Watanabe.

Takie wnioski to owoc eksperymentów z udziałem 183 ochotników, których proszono, by nauczyli się szybko rozpoznawać obrazki zawierające przypadkowy lub zorientowany układ punktów. Po serii ćwiczeń dzielono uczestników na grupy. Jedna z nich czekała 30 minut i uczyła się kolejnego, nieco odmiennego od poprzedniego zadania. Druga grupa przystępowała do nowego zadania dopiero po ponownym przećwiczeniu pierwszego. Następnego dnia sprawdzano, jak obie grupy opanowały oba zadania. Okazało się, że pierwsza grupa radziła sobie w drugim zadaniu lepiej niż w pierwszym, wyraźnie doszło do zakłócenia wcześniej nabytej umiejętności. W przypadku drugiej grupy, umiejętność "wyuczona na zapas" pozostała, zdecydowanie słabiej poszło w przypadku tej drugiej. Gdy eksperymenty powtórzono z wydłużeniem przerwy z 30 minut do 3,5 godziny, efekt zakłócenia zniknął i obie grupy w obu zadaniach radziły sobie podobnie.

By wyjaśnić, na czym ten efekt polega, autorzy pracy przeprowadzili badania z wykorzystaniem spektroskopii rezonansu magnetycznego. Obserwowali w mózgu uczestników eksperymentu proporcję dwóch neuroprzekaźników, kwasu glutaminowego i hormonu GABA, z których pierwszy sprzyja elastyczności, drugi ją blokuje. Okazało się, że u osób, które uczą się ponad miarę i normalnie zmiany owej proporcji przebiegają odmiennie. U tych pierwszych pół godziny po przedłużonej sesji uczenia się proporcja kwasu glutaminowego do GABA silnie spada, by powrócić do normy po 3,5 godzinach. U tych, którzy uczyli się normalnie, proporcja kwasu glutaminowego do GABA pół godziny po nauce znacząco rośnie, by po 3,5 godziny powrócić do stanu początkowego. Ten efekt zapewne sprawia, że po normalnej porcji nauki nasza pamieć jest wrażliwa na zakłócenia, natomiast po przedłużonej sesji raczej odporna na nową wiedzę. Dopiero po 3,5 godzinach wszystko się wyrównuje.

Choć w eksperymencie badano zdolności wzrokowe, autorzy pracy są przekonani, że podobne zasady obowiązują też w przypadku innych form uczenia się, czy kształcenia zdolności, choćby ruchowych. To sugeruje, że kluczem do odpowiednio efektywnej nauki i treningu jest czas. Jeśli zależy nam szczególnie na pewnej porcji materiału, powinniśmy pouczyć się dłużej, ale wtedy ryzykujemy, że przez parę godzin będziemy potem odporni na inną wiedzę. Jeśli musimy się uczyć do egzaminów z dwóch przedmiotów, powinniśmy między jednym a drugim zostawić sobie kilka godzin przerwy. Wtedy mamy szanse, że jeden nie zakłóci drugiego.

(mpw)

Artykuł pochodzi z kategorii: Nauka

Grzegorz Jasiński