Przełomowe odkrycie na Śląsku. Znaleziono szczątki Lisowicia bojani

Piątek, 23 listopada 2018 (14:43)

We wsi Lisowice na Śląsku w budynku cegielni polscy paleontolodzy dokonali niezwykłego i przełomowego odkrycia. Odnaleźli szczątki wielkiego zwierzęcia sprzed ponad 200 milionów lat, o którego istnieniu nikt nie wiedział! To znalezisko rzuca nowe światło na początki ery dinozaurów.

Mowa o Lisowici bojani, czyli dicynodoncie (kuzynie ssaków) żyjącym na początku ery dinozaurów, który dorównywał wielkości słonia. Był największym stworzeniem z Triasu, które nie było dinozaurem. Jeśli chodzi o wygląd, to można go porównać do skrzyżowania nosorożca i żółwia. Naukowcy w Polskiej Akademii Nauk pochwalili się skamielinami, które stanowią szkielet tego kuzyna ssaków. 

To największy gad ssakokształtny z Triasu. W historii ewolucyjnej gadów ssakokształtnych nic podobnej wielkości nie wyewoluowało. 9 ton, prawie 5 metrów długości, 2,5 m wysokości - coś co można porównać do słonia - opisywał stworzenie doktor Grzegorz Niedźwiedzki, który wraz z profesorem Tomaszem Sulejem dokonał tego niezwykłego odkrycia.


To było zwierzę roślinożerne, bezzębne, z rogowym dziobem z przodu - coś na kształt dziobu, który widzimy u żółwi i to było zwierzę, które prawdopodobnie pochłaniało niewyobrażalne ilości roślin - dodał. 

Odkrycie polskich naukowców rzuca nowe światło na początki ery dinozaurów. Wskazuje, że 200 milionów lat temu w tym czasie dinozaury nie były jedynymi wielkimi stworzeniami żyjącymi na Ziemi. 

Największy gad ssakokształtny odkryty w Polsce. Gigantyczne zwierzę żyło 210 mln lat temu /TVN24/x-news


Jak pisze magazyn "Science", w którym opublikowano efekt prac polskich naukowców, skamielinę znaleziono w miejscu, z którego niegdyś wydobywano glinę służącą do wyrobu cegieł! Właśnie tam, w 2006 roku badacze otrzymali wiadomość o znalezieniu fragmentów kości. Przybyli na miejsce, rozpoczęli pracę i już po 15 minutach odkryli nieznany okaz.  

Początkowo sądzili, że kości to szczątki zauropodów. Po wnikliwych analizach okazało się jednak, że to szczątki należą do największego i nieznanego jeszcze dicynodonta.

Badania w Lisowicach trwały 11 lat. W tym czasie wydobyto 1000 kości, nie tylko Lisowicia, ale również innych gadów. 11 lat temu odkryto małe fragmenty Lisowicia, teraz naukowcy przedstawili nową rekonstrukcję tego zwierzęcia. 

Jaka jest geneza nazwy odnalezionego dicynodonta? Lisowicia bojani odnosi się w pierwszym członie do miejsca znaleziska. Drugi człon ma na celu uhonorowanie Ludwiga Heinricha Bojanusa, naukowca z Uniwersytetu Wileńskiego, który w Polsce zapoczątkował rozwój współczesnej weterynarii.

Oprac.


Artykuł pochodzi z kategorii: Nauka

Paweł Balinowski

Nicole Makarewicz