Nie arszenik, ale rak zabił Napoleona

Czwartek, 5 maja 2005 (14:46)

Badania, w których kluczowym elementem były spodnie Napoleona podważyły teorię, że cesarz został otruty. Wg szwajcarskich lekarzy, Napoleon miał raka żołądka.

52-letni Napoleon zmarł na wyspie św. Heleny na Atlantyku. Zesłano go tam po klęsce Francji w bitwie pod Waterloo. W akcie zgonu lekarze napisali, że przyczyną śmierci Napoleona był rak żołądka. Niektórzy eksperci podejrzewali jednak, że cesarz został otruty arszenikiem - duże ilości tej substancji wykryto we włosach Francuza.

Zdaniem zespołu szwajcarskich lekarzy, wszystko wskazuje jednak na to, że Napoleona rzeczywiście zabił nowotwór. W ostatnich miesiącach życia Francuz gwałtownie chudł, co znalazło odbicie w malejących rozmiarach spodni. Największe miały 110 centymetrów w pasie, a te, które nosił tuż przed śmiercią o 12 centymetrów mniej.

Oznaczałoby to, że Napoleon schudł o kilkanaście kilogramów. To typowy symptom raka układu pokarmowego. Szwajcarzy przedstawili też teorię, skąd się wziął arszenik we włosach francuskiego cesarza. To rezultat miłości do wina. Napoleon pił go w dużych ilościach, a w tamtych czasach arszeniku używano do odkażania dębowych beczek.

Artykuł pochodzi z kategorii: Nauka

AFP