7,9 promila wyniósł wskaźnik umieralności okołoporodowej w województwie świętokrzyskim w 2012 roku. To najgorszy wynik w kraju. Zdaniem krajowego konsultanta w dziedzinie ginekologii, w porównaniu do wcześniejszych danych widać jednak poprawę.

Jak powiedział konsultant krajowy w dziedzinie położnictwa i ginekologii prof. Stanisław Radowicki "województwo świętokrzyskie jest nadal na ostatnim miejscu w tabeli, ale możemy mówić o przełomie, bo poprawa rok do roku wynosi prawie promil".

Wyraził także nadzieję, że wyniki powinny z roku na rok być coraz lepsze. Poprawiona została komunikacja między oddziałami, został wprowadzony standard opieki okołoporodowej - uzasadnił.

Krajowy konsultant ds. neonatologii prof. Ewa Helwich zwróciła uwagę, że wskaźnik umieralności okołoporodowej składa się z dwóch czynników - umieralności przedporodowej, gdy dziecko rodzi się martwe oraz poporodowej. Jej zdaniem problem regionu dotyczy przede wszystkim pierwszego przypadku.

Ponad 80 proc. przypadków przedwczesnych porodów można przewidzieć przy pomocy prostego badania krwi wykonanego w trzecim trymestrze ciąży - dowodzą amerykańskie prace. Ich wyniki zostaną opublikowane na łamach majowego wydania pisma "American Journal of Obstetrics & Gynecology". czytaj więcej

Zaznaczyła, że w Świętokrzyskiem wskaźnik umieralności dzieci, które przyszły na świat żywe, lecz których z różnych przyczyn nieudało się uratować jest bowiem jednym z najniższych w kraju.

Poprawa wskaźników nie zmieni się z dnia na dzień. Przyczyny niepowodzeń są bardzo różne i nie wynikają wyłącznie z przyczyn medycznych, ale także ze standardu życia kobiety ciężarnej - wyjaśniła.

Dodała, że ważna jest także szybka diagnostyka. Przykładem mogą być skomplikowane wady serca noworodków, które mogą być skutecznie leczone w placówkach poza województwem.

Wskaźnik umieralności okołoporodowej dla całego kraju wyniósł w 2012 roku 6,5 promila. Najniższy zanotowano w województwie pomorskim 5,6 prom.