Kiedy najlepiej rzucić palenie? Dziś

Wtorek, 15 marca 2016 (11:00)

Naukowcy z Uniwersytetu w Oksfordzie mają dobrą radę dla wszystkich, którzy chcą rzucić palenie. Wyniki ich badań wskazują, że jeśli chcemy na dobre skończyć z nałogiem, powinniśmy uczynić to... natychmiast, z dnia na dzień. Próby rzucania palenia przez stopniowe ograniczanie liczby wypalanych papierosów są mniej skuteczne. Pisze o tym w najnowszym numerze czasopismo "Annals of Internal Medicine".

Eksperci zwykle sugerują właśnie taką, zdecydowaną taktykę radzenia sobie z nałogiem, wielu palaczy nie wyobraża sobie jednak, że mogłoby tak właśnie postąpić. Dlatego większość decyduje się jednak na stopniowe ograniczanie liczby papierosów. Badacze z Oksfordu postanowili sprawdzić, jaka w rzeczywistości jest różnica w skuteczności obu metod.

Do badań zaprosiliśmy grupę 697 palaczy, którzy podjęli decyzję o porzuceniu nałogu - tłumaczy dr Nicola Lindson-Hawley. Ochotnicy podzielili się na dwie grupy. Pierwsza była złożona z tych osób, które wyznaczyły sobie datę zerwania z nałogiem i tego dnia po prostu przestały palić. Druga grupa składała się z osób, które przy wyznaczonej dacie, kiedy mają całkowicie przestać palić, zaczęły stopniowo ograniczać liczbę papierosów już dwa tygodnie wcześniej - podkreśla naukowiec.

Wszyscy badani, z obu grup, mieli dostęp do wspomagających rzucanie palenia plastrów, czy gum z nikotyną, a także pomocy psychologa, różniła ich tylko strategia. Po wyznaczonej dacie rozstania się z nałogiem, naukowcy monitorowali stan badanych co tydzień przez cztery tygodnie i potem po upływie pół roku. Pod uwagę brano nie tylko osobiste deklaracje co do tego, na ile udaje im się dotrzymać zobowiązania, ale także obiektywne wyniki badań wydychanego tlenku węgla.

Zarówno po upływie 4 tygodni, jak i 6 miesięcy poziom sukcesu w grupie rzucającej stopniowo wynosił 39 proc., podczas gdy w grupie rzucającej z dnia na dzień sięgał 49 proc. To oznacza, że stanowcze strategia okazała się skuteczniejsza mniej więcej o 25 proc. Co ważne, różnice zaczęły się pojawiać już w samym, wyznaczonym wcześniej dniu rozstania z nałogiem. Osoby rzucające stopniowo miały większy problem, by się tej daty trzymać.

Zdaniem dr Lindson-Hawley różnica wynikała z tego, że już samo ograniczenie palenia wymagało wysiłku i badani stopniowo mieli coraz mniejszą ochotę, by faktycznie powiedzieć sobie, stop. Taką stopniową taktykę wybierało więcej osób, ale sukces częściej osiągali ci, którzy rzucali natychmiast.

Badacze podkreślają, że ich wnioski dotyczą ludzi, którzy od początku byli zdecydowani, by zwalczyć nałóg. W ich przypadku wydaje się, że natychmiastowa strategia sprawdza się lepiej. Wiele osób jednak takiego rozstania się z paleniem z dnia na dzień sobie po prostu nie wyobraża. W takim przypadku lepiej spróbować rzucić stopniowo, niż nie próbować w ogóle. 

Artykuł pochodzi z kategorii: Nauka

Grzegorz Jasiński