Jesteśmy bardziej moralni, niż się spodziewamy. Taki wniosek można wysnuć z badań prowadzonych przez psychologów z University of Toronto Scarborough. Ich praca, opublikowana w czasopiśmie "Psychological Science" pokazuje, że postawieni w obliczu dylematu moralnego, zachowujemy się trochę lepiej, niż byśmy przypuszczali.

Eksperyment miał porównać przewidywania uczestników co do ich późniejszych zachowań z tym, jak potem w rzeczywistości postąpili. To tak, jakby zapytać kogoś, czy byłby gotów coś ukraść, a potem poddać go próbie i sprawdzić, czy rzeczywiście ukradł.

W tym wypadku trzy grupy studentów poproszono o udział w matematycznym teście, złożonym z 15 pytań. Pierwszej grupie powiedziano, że wskutek błędu oprogramowania mogą podpatrzyć prawidłowe odpowiedzi na ekranie komputera i nikt nie będzie o tym wiedział. Muszą tylko przycisnąć klawisz spacji. Za wynik powyżej 10 poprawnych odpowiedzi oferowano im 5 dolarów nagrody.

Studentom z drugiej grupy opisano tylko całą procedurę testu i przedstawiono, jakie wątpliwości moralne się z nim wiążą. Poproszono też, by przewidzieli, jak sami mogliby się w takiej sytuacji zachować. Trzecia grupa rozwiązywała test bez możliwości oszukiwania.

Podczas testu uczestników podłączono do aparatury, która rejestrowała tętno, częstotliwość oddechów i przewodnictwo elektryczne skóry, parametry, które pozwalały ocenić poziom ich emocji. Jak można się było spodziewać, ci którzy mieli do rozwikłania rzeczywisty dylemat moralny zdradzali najwyższy poziom emocji. Znacznie spokojniejsi byli, ci którzy rozwiązywali test bez możliwości oszukiwania, jak i ci, którzy tylko wyobrażali sobie, co zrobiliby w takiej sytuacji.

Okazało się, że uczestnicy, którzy rozwiązywali test i decydowali, czy oszukiwać, czy nie, zachowywali się uczciwiej, niż wynikałoby to z wcześniejszych przewidywań. Zdaniem psychologów, kluczem do wyjaśnienia różnicy są emocje, które pojawiają się, gdy musimy zmierzyć się z moralnym dylematem. Pod ich wpływem jednak stajemy się trochę lepsi.

To jednak tylko część prawdy. Naukowcy z Toronto wskazują na wcześniejsze prace, które pokazywały odwrotny efekt. Planują teraz testy, w których podniosą wartość nagrody do 100 dolarów i sprawdzą, czy nadal moralność będzie zwyciężać. Ta sama grupa naukowców ogłosiła w ubiegłym roku, że człowiek ma skłonność, by postępować źle, jeśli to nie wymaga od niego podejmowania żadnej bezpośredniej akcji. Jak to więc naprawdę z nami jest?