Niecodzienny widok można było dostrzec w nocy z soboty na niedzielę - była to konstelacja kilkudziesięciu satelitów lecących w jednej linii prostej. Minionej nocy były widoczne trzy takie przeloty. Tę "kosmiczną atrakcję" można było zobaczyć także w piątek.

O niewidzianej nigdy wcześniej, rozświetlającej wieczorem niebo, linii informowali internauci.

Jak wyjaśnia na Facebooku profil "Z głową w gwiazdach", to niespotykane zjawisko, to nic innego jak konstelacja kilkudziesięciu satelitów lecących w jednej linii prostej.

To Starlink - zalążek olbrzymiej sieci firmy SpaceX (docelowo 12 000 satelitów!) zapewniającej bezprzewodowy internet na całej planecie - poinformowano.

Kolejny przelot Starlink za nami! Tym razem słabszy niż poprzedni. Separacja pomiędzy poszczególnymi satelitami jest coraz większa - relacjonował  "Z głową w gwiazdach".

Ostatni z przelotów w Polsce widoczny był pomiędzy 01:52 a 02:01. Będzie on znakomicie widoczny w całym kraju. W centralnej Polsce przemkną przez zenit. W zenicie zobaczą go tez kilka minut wcześniej mieszkańcy południowej Anglii - pisał o ostatnim przelocie.

Opracowanie: