Ogłoszono nominacje do Węży - antynagród przyznawanych najgorszym polskim produkcjom. Liderem jest film "Pan Samochodzik i templariusze" z 10 nominacjami.

REKLAMA

Węże, czyli polskie odpowiedniki Złotych Malin, są przyznawane przez Popkulturową Akademię Wszystkiego. W jej skład wchodzą krytycy filmowi i dziennikarze czynnie zajmujący się kulturą i sztuką. Celem wyróżnień jest "zwrócenie uwagi na kondycję polskiego filmu".

"Twórcy dostarczyli sporo wartościowego kontentu"

Na profilu nagrody na Facebooku ogłoszono tytuły nominowane do 13. odsłony Węży. "Twórcy jak co roku dostarczyli sporo wartościowego kontentu - nieudanych filmów, w których mogliśmy pławić się przez cały rok zarówno w kinach, jak i w serwisach streamingowych. Te ostatnie podjęły rękawicę i w imię hasła: byle więcej, zamawiają byle co i byle jak. Dzięki!" - napisali w ironicznym komunikacie organizatorzy plebiscytu.

Najwięcej, 10 nominacji otrzymał film "Pan Samochodzik i templariusze" Antoniego Nykowskiego. Twórcy mogą liczyć na antynagrodę dla najgorszego filmu, reżysera, za najgorszy scenariusz (Bartosz Sztybor), rolę męską (Mateusz Janicki), duet (Mateusz Janicki i samochód), występ poniżej talentu (Sandra Drzymalska), sequel, prequel lub remake, żenującą scenę (nowoczesne rozmowy harcerskie) oraz efekt specjalnej troski (samochodzik i walka z powietrzem w latarni).

9 nominacji zebrało "Arcydzieło, czyli dekalog producenta filmowego" Mariusza Pujszo. Obraz może zwyciężyć w kategoriach najgorszy film, reżyseria, scenariusz, rola męska (Pujszo), duet (Grzegorz Halama i Pujszo), sequel, prequel lub remake, komedia, która nie śmieszy, żenująca scena (Pujszo "couchuje" filmowców) i efekt specjalnej troski (randomowe gubienie ostrości kamery).

"Blef doskonały" Michała Węgrzyna zdobył 6 nominacji - za najgorszy film, reżyserię, scenariusz, rolę męską (Mikołaj Roznerski), rolę żeńską (Karolina Chapko) i dla komedii, która nie śmieszy.

5 statuetkami - dla najgorszego filmu, komedii, która nie śmieszy, za rolę żeńską (Aleksandra Adamska), występ poniżej talentu (Adam Woronowicz) i najbardziej żenującą scenę (pojedynek między Woronowiczem a Piotrem Głowackim) - może zostać wyróżniony "Ślub doskonały" Nicka Morana.

Wielki Wąż może trafić również do "Heaven in Hell" Tomasza Mandesa, "Operacji Soulcatcher" Daniela Markowicza, "Pokusy" Marii Sadowskiej, "Poskromienia złośnicy 2, czyli wiele hałasu o nic" Filipa Zylbera, "Radiostory" Macieja Hydra lub "The Palace" Romana Polańskiego.

Węże 2024: Kiedy poznamy "zwycięzców"?

Najgorsze polskie produkcje zostaną ogłoszone 24 kwietnia w warszawskim klubie Rakieta.

"W artystycznej części wieczoru nad nominowanymi filmami pastwić się będą w formule impro artyści Klubu Komediowego pod bezwzględnym kierownictwem Karoliny Pańczyk" - zapowiadają organizatorzy plebiscytu.

Te filmy zdobywały Węże w poprzednich latach

Wśród dotychczasowych zwycięzców antynagród znalazły się takie tytuły jak m.in. "Ściema po polsku" (2022), "365 dni" (2021), "Futro z misia" (2020), "Studniówk@" (2019), "Botoks" (2018), "Smoleńsk" (2017) i "Niewidzialna wojna" (2023).