Z prawie trzech tysięcy elementów składa się model krakowskich Sukiennic, który powstanie z klocków Lego. Projekt stworzył Wojciech Pieńkos. Zainspirowały go budynki z Europy i świata, które już doczekały się swoich klockowych miniatur.

REKLAMA

Żeby Sukiennice z klocków weszły do seryjnej produkcji projekt musi otrzymać 10 tysięcy głosów. Głosowanie prowadzone jest na stronie Lego.

Paweł Pawłowski, RMF FM: Jak bardzo Sukiennice z klocków Lego różnią się od tych, które stoją na krakowskim Rynku? Oprócz tego, że są trochę mniejsze?

Wojciech Pieńkos: Wiadomo, że skala jest zdecydowanie mniejsza, ale poza tym postarałem się oddać nie tylko fasady budynku, ale też parter: z dwoma rzędami kramów, cztery sale Galerii Sztuki Polskiej wraz z holem, które mieszczą się na piętrze.

Jak duża będzie ta budowla z klocków Lego?


Projekt składa się z mniej niż trzech tysięcy elementów. Właściwie to miał być nawet większy, ponieważ to miały być nie tylko Sukiennice, ale też cała płyta Rynku, a także kościół św. Wojciecha, pomnik Adama Mickiewicza i fontanna. Jednak ponieważ projekt ma się składać z mniej niż trzech tysięcy elementów, to musiałem ograniczyć się do samego budynku Sukiennic.

Dlaczego wpadł pan na pomysł, żeby zaprojektować właśnie jeden z najbardziej znanych krakowskich budynków?

No ja uważam, że to nawet nie jest jeden z najbardziej znanych krakowskich budynków, ale....

... jeden z najbardziej znanych w Polsce.

Nawet w Polsce, dokładnie. Także inspirowałem się serią, która już jest dostępna na rynku, czyli serią "Lego architecture". To taka seria bardziej przeznaczona dla dorosłych kolekcjonerów. Pomyślałem: można też stworzyć jakąś polską ikonę z klocków Lego.

Jak trudno buduje się taką budowlę? Mówi pan, że to są klocki bardziej dla dorosłych. Dużo czasu, dużo skupienia, dużo siły trzeba poświęcić, żeby taki model złożyć?


To są wszystko rendery. Stworzenie projektu zajęło mi parę dobrych miesięcy. Myślę, że nawet pół roku. Trzeba było zadbać o każdy najmniejszy szczegół, najmniejszy detal, dobrać odpowiednią skalę. Samo projektowanie tego modelu trójwymiarowego zajęło około pół roku. Myślę, że nawet przeszło pół roku. Teraz złożenie tego z klocków, to już nie jest wielki problem: mając projekt trzeba tylko zamówić klocki. Wiadomo, niektóre są też bardzo rzadkie, także ciężko dostępne. Ciężko jest dorwać je w odpowiednim kolorze. Później pewnie, jak już będę miał wszystkie klocki, niektóre niekoniecznie w tym kolorze, który mnie interesuje, ponieważ po prostu nie ma takich na rynku, to będę musiał też je pomalować.

Na koniec zapytam: jak możemy panu pomóc, żeby to weszło do produkcji masowej.

Potrzebuję uzyskać poparcie 10 tysięcy osób: bezpośrednio na stronie tego projektu. No więc bardzo bym prosił, aby głosować.

(mal)