Obraz Henri Matisse'a "Odaliska w czerwonych szarawarach" odzyskano podczas tajnej operacji w Miami na Florydzie. Wartość dzieła, które zostało skradzione 10 lat temu, szacuje się na 3 mln dolarów.

REKLAMA

Namalowane w 1925 roku dzieło próbowali sprzedać agentom FBI za 740 tys. dolarów 46-letni mężczyzna i 50-letnia kobieta. Zostali zatrzymani, grozi im do 10 lat więzienia.

Dzieło przedstawia półnagą kobietę siedzącą na podłodze haremu w czerwonych szarawarach. Obraz został skradziony z Muzeum Sztuki Współczesnej w stolicy Wenezueli Caracas. W 2003 roku pracownicy placówki odkryli, że płótno, które wisi na ścianie, to podróbka dzieła Matisse'a, którą prawdopodobnie zostawił złodziej. Z muzeum skontaktował się wówczas kolekcjoner, który dowiedział się o ofercie sprzedaży "Odaliski" w Nowym Jorku. Eksperci zauważyli, że na obrazie wiszącym w muzeum za tancerką znajduje się zauważalny cień, którego nie było na oryginale. Na fałszywym płótnie brakowało też zielonego pasa w prawym dolnym rogu obrazu.

Muzeum w Caracas kupiło oryginalny obraz w 1981 roku od nowojorskiej galerii Marlborough za 400 tys. dolarów.

Henri Matisse (1869-1954) jest uznawany za jednego z malarzy, którzy zrewolucjonizowali sztukę w pierwszej połowie XX wieku. Jego dzieła często padają łupem złodziei. Obrazy francuskiego malarza są bardzo wysoko wycenianie na aukcjach. "Hiszpanka, harmonia w błękicie" została sprzedana za 33,6 mln dolarów na aukcji przeprowadzonej przez dom aukcyjny Christie w Londynie w 2007 roku, zaś "Piwonie" znalazły kupca, który zapłacił za nie 19 mln dolarów na aukcji tego samego domu w Nowym Jorku.