Zabawna historia, doskonała obsada i kino rozrywkowe na wysokim poziomie. 17 września do naszych kin wejdzie "Najmro" w reżyserii Mateusza Rakowicza. To komedia akcji, ale też historia miłosna. Film jest inspirowany barwną postacią Zdzisława Najmrodzkiego, w latach 80. króla złodziei i króla ucieczek. Rolę milicjanta Barskiego, który tropi głównego bohatera, gra Robert Więckiewicz. "To, co zobaczyłem w efekcie, to znacznie więcej niż ten projekt obiecywał na początku" - mówi w RMF FM aktor.

REKLAMA

Barski jest spięty. To jest taki syndrom ambitnego człowieka, ambitnego milicjanta, który funkcjonuje w tym systemie, ale do końca w ten system nie wierzy. (...) On trochę kontestuje ten system i wydaje mi się to istotne dla tej postaci po to, by on później przeszedł drugą stronę. (...) On jest pełen kompleksów. Tutaj wielki świat, wielkie miasto, kluby, hotele, imprezy. A on jest sam, jedyne co mu zostało to ta praca i to zafiksowanie, żeby złapać Najmro - mówi w RMF FM Robert Więckiewicz.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

Robert Więckiewicz: "Najmro" to kino rozrywkowe na wysokim poziomie

"Najmro. Kocha. Kradnie. Szanuje" to pełnometrażowy debiut fabularny Mateusza Rakowicza. Znałem Mateusza, pracowaliśmy razem przy jego krótkim metrażu "Romantic". Byłem przekonany, że Mateusz przygotowuje bardzo fajny projekt. Rozmawialiśmy, przysłał mi scenariusz i opowiedział, jak chce to zrobić. Ja wiedziałem, że Mateusz przez wiele lat pracował jako storyboardzista i miał wszystko wymyślone, wszystko rozrysowane, każdy kadr, każde ujęcie. Spodobało mi się, że oni chcą zrobić bardzo dobre kino rozrywkowe na wysokim poziomie, że się tego nie wstydzą i nie udają, że chcą robić jakiś festiwalowi hit dla 6 osób. Tylko że chcą zrobić właśnie takiego blockbustera, że chcą zrobić znakomite mainstreamowe kino. Poza tym historia jest śmieszna, jest dowcipna, inteligentna, są wspaniali aktorzy. Czyli wszystkie elementy składowe, które kuszą aktora do udziału w filmie, tutaj były - opowiada w RMF FM Robert Więckiewicz. To, co zobaczyłem w efekcie, to znacznie więcej niż ten projekt obiecywał na początku - dodaje aktor.

Mamy dla Was bilety na film „Najmro. Kocha, kradnie, szanuje”
Aby je otrzymać, wyślijcie na adres internet@rmf.fm maila i odpowiedzcie na pytanie: Za którą z ról najbardziej cenicie Roberta Więckiewicza? Uzasadnijcie, dlaczego. W tytule maila wpiszcie BILETY – Najmro
Na Wasze maile czekamy dziś – 15 września, do godziny 17.
Z autorami najciekawszych wpisów skontaktujemy się mailowo.

"Publiczność pokocha ten film"

Film dostał już nagrodę publiczności 14. festiwalu Mastercard Off Camera w Krakowie, był też pokazywany na festiwalu filmowym Nowe Horyzonty we Wrocławiu.

Krytycy zawsze coś tam znajdą i będą się pastwić nad jakimiś elementami, ale jestem przekonany, że publiczność pokocha ten film. (...) To nie jest głupie, to nie jest taki rechot, to jest inteligentnie zrobione kino z pewnym przymrużeniem oka. Tu są cytaty filmowe (...) więc ludzie, którzy lubią kino popkulturowe, na pewno będą mieli przyjemność w odgadywaniu, rozszyfrowanie tych kodów filmowych - mówi w RMF FM Robert Więckiewicz.

"Najmro" to film kolorowy, retrosentymentalny, vintage’owy, komiksowy. Robert Więckiewicz pytany, czy pamięta lata 80. w kolorze czy czarno-białe, odpowiada: "W takim wyblakłym kolorze. Dokładnie w połowie lat 80. miałem osiemnastkę i pamiętam, że dominującym kolorem był jednak szary. Szary, brudny, ciężki, do tego jesień, chmury ołowiane".

Były też oczywiście akcenty bardziej barwne, gdy ktoś przywoził z tzw. "enerefu" ciuchy. Miałem wtedy takiego kolegę, który miał mnóstwo kolorowych plakietek zespołów i wszystkie dziewczyny się w nim kochały - opowiada aktor. Tamte czasy przywołują mi na myśl wyblakłe taśmy ORWO. Na zdjęciu niby jest kolor, ale on nie jest żywy, tylko taki przytłumiony - dodaje w RMF FM Robert Więckiewicz.

"Najmro" 17 września wchodzi do polskich kin. W obsadzie są Dawid Ogrodnik, Kuba Gierszał, Masza Wągrocka, Sandra Drzymalska, Andrzej Andrzejewski, Robert Więckiewicz, Rafał Zawierucha, Dorota Kolak i Olga Bołądź. Film został zakwalifikowany do Konkursu Głównego 46. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, który zacznie się 20 września.